Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 457 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
1% dla Wolnych Lektur

Czy wiesz, że możesz nam pomóc rozwijać Wolne Lektury, przekazując 1% swojego podatku? To bardzo proste - wystarczy, że w zeznaniu podatkowym podasz nasz numer KRS 0000070056.

x
Dedykacja → ← Tak

Spis treści

      Julia FiedorczukTlenczęść trzecia: MiejscaDobranoc

      bo gęstnieją dźwięki.
      soczyste szepty w liściach szczupłych brzóz,
      ciemne się zbiera w zagłębieniach ciała,
      nas porasta,
      nam odejmuje słowa ku uciesze dłoni,
      bo żywe tłoczy się w parterze i węszy,
      głodne.
      czas małych myśliwych o porożach w kształcie gałęzi.
      ciemne nas wypełnia aż po marginesy,
      jeż upolował żuka.
      żaba upolowała ważkę:
      là la la là la là la,
      là la la la la là la là la:
      tuż-tuż, na wyciągnięcie ręki, żywy pępek snu.
      Close
      Please wait...
      x