Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Maria Konopnicka, Damnata, Fragmenty, ,,Ergo erravi"
IV (I wiosna przyjdzie i kwiat rozwinie...) → ← Po sześciu wiekach

Spis treści

      Maria KonopnickaDamnata„Ergo erravi”

      1
      Więc się myliłam, że w ziemi tej bije
      Serce, pod ciężkim mogilnym kamieniem…
      Więc się myliłam ufając, że żyje
      To, co wy zwiecie wspomnieniem!
      5
      Dziś, gdy na światło podnoszę źrenice,
      Wstyd jakiś wielki oblicze mi krwawi…
      Więc nic? Więc tylko popiołów dziedzice?
      — Ergo erravi?
      Grobowy kamień, choć twardo pierś tłoczy,
      10
      Przecież go Łazarz podźwignął z mogiły,
      I gdy wskrzeszenia głos zabrzmiał proroczy,
      Wstał pełen siły.
      I tobie głos ten rozbrzmiewał o świcie,
      A dotąd całun śmiertelny cię dławi…
      15
      Więc już wygasło, Łazarzu, twe życie?
      — Ergo erravi?
      Wierzyłam w ciebie, jak czciciel w swe bogi,
      I pieśni tobie składałam ofiarę,
      Tyś mi i w grobie był żywy i drogi…
      20
      Dziś — tracę wiarę.
      Martwoty ducha obeszły cię pleśnie,
      Rdza pierś twą zjada i serce ci trawi…
      Więc próżne były ofiary i pieśnie?
      — Ergo erravi?
      25
      Ileż to razy czekałam wśród nocy
      Drgnięcia tej ziemi, co łono twe kryje.
      Ileż się razy zrywałam z niemocy,
      Z okrzykiem: żyje!
      Lecz ranek płoszył nadzieje zwodnicze,
      30
      Jak płoszy jastrząb drużynę żurawi,
      I znów w zwątpieniu godziny me liczę…
      — Ergo erravi?
      Po pustym polu, bywało, wiatr wionie,
      Pomiecie liściem uwiędłem i suchem,
      35
      A ja ze łzami wyciągam już dłonie
      Za twoim duchem…
      Lecz wiatr opada na skiby te czarne,
      A żaden duch się z mogiły nie jawi,
      I znowu cisza i zimno cmentarne…
      40
      — Ergo erravi?
      Z Chrystusem ciebie równali prorocy,
      A jam z tych była, co wstali przed słońcem,
      By końca wielkiej doczekać się nocy
      Z sercem bijącem…
      45
      Lecz noc odlata na czarnych piór puchu,
      I wschód w jutrzenkach różanych się pławi,
      A w grobie twoim ni głosu, ni ruchu…
      Ergo erravi?…
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca