Wesprzyj

Wspieraj Wolne Lektury

x

Spis treści

    Komentarz
  1. Choroba: 1
  2. Kościół: 1
  3. Ksiądz: 1
  4. Lek: 1
  5. Sumienie: 1

Anna CieślaO leczeniu padaczki

1

ChorobaMóji mamy siostry córka miała padaczke — o, jeszcze to wum opowiém, bo mi przyszło na język. Mia[ł]a[1] padaczke, nie? Ji tam [u]u lekarzy downi to było bardzo trudno, nie? Więc przyszła taka wróżka, cyganka, ni-wróżka, ji mówi tak, że:

2

— Ja wam doradze, czym wyleczyć tom[2] padaczke, nie?

3

— A no to co?

4

KościółA moji mamy mama była arkuszerku[3] ji [u]ona odbierała dzieci […], ji [u]una zawsze w kościele była przy każdym chrzcie. No ji tego, ji ta, no, moji mamy siostry ta córka, w tem kościele też dostała tą padaczke. No ji na rękach ją wynieśli. No ji tam pod tym kościołém właśnie podeszła ta cyganka, ta wróżka, ji mówi, że:

5

— Ja wam doradze, co zrobić i wylecze wum tum padaczke.

6

No to babka:

7

— O, jejku! Ile chcesz, to ci dum, no, mi pomóż.

8

A ona mówi […]:

9

— Ja nie chce — mówi — zapłaty. Ja wom tylko tak doradze i to zróbcie i zobaczycie, czy sie nie opłaci.

10

— No to co takiego?

11

LekJak jest modlitwa w kościele, to rano idźcie do kościoła, żeby was nicht[4] nie widzioł, i trzy ząbki od [u]obrusu wielkiego[5] [u]utnijcie, spalcie na popiół i z herbatum dajcie to jéj wypić. I padaczka ustąpi.

12

Nooo, to babka, [u]una arkuszerkum je, w tym kościele zawsze jest, rano jest, boji sie troche. Ale pewnego razu sie odważyła, poszła do tego kościoła ji ucięła te trzy zobki[6]. Na to by[ł]a nastawiono, mia[ł]a te nożyce ji ucięła. No ji tak zrobiła: spaliła na popiół, do herbatki, dała wypić tej dziewczynce. No ji okazało sie, że dziewczynka przeży[ł]a długie lata i padaczki nie miała.

13

Ksiądz, SumienieAle ksiądz zaroz na kázani:

14

— Co za podły człowiek! Poszed do kościoła i zepsuł obrus na […] tem stole mszalnym!

15

Babka słyszy, ale sié nie przyznaje, bo nie wi, czy to pomoże czy nie pomoże, nie? Ta[k].

16

Ale se pomyślała tak:

17

— Jeśli pomoże, to sie przyzná kiedyś księdzu.

18

No ji upłynęło tam, może z pół roku, może lepij. Dręczyło jo, dręczyło jo i poszła do księdza, i mówi, że to ona ucięła ze [w]zględu tego i tego ji opowiedziała to wszys[t]ko[7]. Więc ksiundz mówi tak:

19

— Jeśli to pomogło na zdrowie, to na wszystkich obrusach [u]utnij po trzy i lecz dzieci.

20

Ta[k]. No ji ksiądz wybaczył je[j].

Komentarz

21

Narratorka opowieści O leczeniu padaczki powołuje się na prawdziwe zdarzenia, jakie miały miejsce w jej rodzinie, dzięki czemu tekst można zaliczyć do tzw. opowieści wspomnieniowych. Jest on jednak przesycony magicznym spojrzeniem na świat, jakie cechowało kulturę tradycyjną dawnej wsi. Dotyczy to nagromadzenia treści potwierdzających przekonanie w bezpośrednie i stałe obcowanie dwu światów — świata ludzi, odbieranego zmysłami, oraz świata sacrum — sfery rzeczy świętych, nadprzyrodzonych, niejawnych i niejasnych dla człowieka. Postaciami mediującymi między tymi światami są akuszerka oraz cyganka-wróżka, które posiadają nieprzeciętną wiedzę, pochodzącą „z drugiej” strony. Kobiety te zaangażowane są w magiczny rytuał leczenia padaczki, który odbywa się w momencie przejścia — rano, i wiąże się z przestrzenią graniczną, gdzie sacrum spotyka się z profanum — z kościołem i ołtarzem. Również liczba 3 jest nadzwyczajna — uchodzi za objawioną, związaną z boskością, co zapewnia powodzenie leczenia. Kawałki obrusa podlegają spaleniu, czyli ich moc uzdrawiającą wzmacnia kontakt z ogniem — świętym żywiołem. Kawałki te zostały pozyskane ukradkiem — w sposób właściwy dla relacji człowieka z rzeczami świętymi. Kradzież ma bowiem sens symboliczny, a rzeczy skradzione — wedle myślenia magicznego — zachowują moc „tamtego” świata, moc sakralną. Z tych wszystkich powodów opowieść kończy się happy endem — padaczka ustępuje na zawsze.

22

Na uwagę zasługuje postawa księdza, pobłażliwego dla „zabobonu” i dobrodusznego, dla którego najważniejsze okazuje się zdrowie parafian.

23

Tekst przekazała Anna Cieśla, urodzona w 1935 r., zamieszkała w Kolbuszowej Górnej, gm. i pow. Kolbuszowa, woj. Podkarpackie. Posługuje się gwarą lasowiacką, która łączy cechy dialektu małopolskiego i mazowieckiego. Nagrał Antoni Beksiak 9 października 2017.

Spisała i skomentowała Katarzyna Smyk.

Przypisy

[1]

Miaa (gw.) — miała. Spotykane w gwarach uproszczenie wymowy cząstki -ała. [przypis edytorski]

[2]

Tom (gw.) — tą. Gwarowa asynchroniczna wymowa samogłoski nosowej. [przypis edytorski]

[3]

Arkuszerka (gw.) — akuszerka, kobieta odbierająca porody. Nazywana często babką, cieszyła się w społeczności wiejskiej wielkim uznaniem ze względu na nadzwyczajne umiejętności. [przypis edytorski]

[4]

Nicht (gw.) — nikt. [przypis edytorski]

[5]

Obrus wielki — obrus z głównego ołtarza w kościele. [przypis edytorski]

[6]

Zobki (gw.) — ząbki. Zanik nosowości w wymowie głoski ą. [przypis edytorski]

[7]

Wszysko (gw.) — wszystko. Charakterystyczna dla gwary uproszczona wymowa grupy spółgłosek. [przypis edytorski]

Close
Please wait...