Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
1% dla Wolnych Lektur

Czy wiesz, że możesz nam pomóc rozwijać Wolne Lektury, przekazując 1% swojego podatku? To bardzo proste - wystarczy, że w zeznaniu podatkowym podasz nasz numer KRS 0000070056.

x
  1. Choroba: 1
  2. Pozory: 1
  3. Starość: 1
  4. Świętoszek: 1

Tadeusz Boy-ŻeleńskiBajczeki Józia[1]

Dziadzio[2]

Miała dziadzię tabetyka[3].
A że stąpał dość niezdarnie,
Dziecię pusty śmiech ogarnie.
«Przestań — rzecze jej na to staruszek łagodnie —
I ja biegałem niegdyś żwawo i swobodnie,
A że mi dziś chodzenie idzie jak po grudzie,
To dlatego, żem w pracy żył ciężkiej i trudzie.»
Dobre dziecię, zawstydzone,
Poszło płakać aż na stronę;
Odtąd zawsze w czci głębokiej
Podpierało starca kroki.
Pamiętajcie, drogie dziatki,
Nie żartować z ojca, matki,
Bo paraliż postępowy[4]
Najzacniejsze trafia głowy.

Dwa Kotki

(Z Jachowicza)

Były dwa kotki:
Jeden ładny, lecz z szafy wyjadał łakotki;
Drugi brzydki, bury,
Ale łowił szczury.
Którego wolicie, powiedzcież mi dzieci?
«Burego, burego!»
«Ładnego, ładnego!»
Nie mogły zgodzić się dzieci.
No, a ty Celinko?
Rozsądna Cesia z poważną minką
Tak rzecze, pomyślawszy przez chwilę maleńką:
«Oba są potrzebne, nieprawdaż mateńko?»
Tak odpowie Cesia mała,
A Mama ją uściskała
Mówiąc: Spokojnam, Cesiu, o twoje zamęście,
Sama będziesz szczęśliwa i drugim dasz szczęście.

Deszczyk

(Z Jachowicza)

«Mamo, rzekł Jaś, deszczyk rosi,
Poplami kapelusz Zosi,
Jakże niepotrzebnie pada! »
Tu matka dziecku wykłada:
— Za to po deszczu, me dziecię,
Drzewko bujniej puszcza kwiecie,
Co gdy przyjdzie czas jesieni
W soczysty owoc się zmieni.
Owoc zaś, kiedy dojrzeje,
Mama araczkiem zaleje,
Doda cytrynki i wina,
Parę kropel maraskina,
Troszkę wody (nie za wiele)
I sprawi dzieciom wesele.
Każde ze słomką zasiędzie,
Dopieroż to radość będzie!
Tak to deszczyk wszystko krzepi:
Kwiatek, drzewko rośnie lepiej,
Bo Bóg wszystkiem mądrze włada.
«O, kiedy tak, to niech pada!»

Dolek

Pytała Femcia Dolka na co rozum zda się,
Dolek milczał; gdy coraz bardziej naprzykrza się,
Tak powie: Na to chyba tylko moje dziecię,
Aby nie być zmuszonym szukać go w kobiecie.

Przypisy

[1]

Bajeczki Józia — cykl opublikowany w zbiorze pt.: Igraszki kabaretowe wydanym w Krakowie w 1908 roku. [przypis edytorski]

[2]

Dziadzio — wiersz jest dostępny również w zbiorze Słówka w bibliotece Wolne Lektury. Red. WL. [przypis edytorski]

[3]

tabetyk (przest., z fr.) — osoba cierpiąca na uwiąd rdzenia kręgowego, charakterystyczny objaw późnego stadium jednej z chorób wenerycznych. [przypis edytorski]

[4]

paraliż postępowy — ostatnie stadium jednej z chorób wenerycznych. [przypis edytorski]

Close
Please wait...
x