Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 374 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
A to biografia → ← Ćmiasto. Interroryzacja

Spis treści

      Joanna MuellerSomnambóle fantomoweWersja introAutoentyzm

      T. Karpowicz

      chociaż ustom w Biblandzie
      ustałym zabrakło snów, dźwiękom —
      — wdzięku, z samotności wyssane
      palce pozostały przed progiem
      zapisu
      nazbyt wylewna literatka
      (muł — powiadają — książkowy)
      próbuje brzeg wersu wyczerpać
      fantomowym wylewem serca
      umie już czytać, uczy się
      tyczyć, po rozum nie skacze
      do gardła, wciąż bez
      pewności, trochę bez
      siebie, pisze, co ma do
      zwiedzenia
      (obejrzyjcie ją sobie,
      niejasną, obruszeni, niepodlegli
      wzruszeniu, gdy przed lustrem
      wytuli się w pustkę, kiedy
      język
      zwinie w
      bolejek)
      Close
      Please wait...