Prosper Mérimée
Kolomba
— Och! Opowiadał nam starą historię… z czasów… tak, zdaje mi się, że chodziło o Vanninę...
— Och! Opowiadał nam starą historię… z czasów… tak, zdaje mi się, że chodziło o Vanninę...
otóż nie zdarza się na Korsyce, jak to bywa we Francji, aby człowiek padł zamordowany...
Wśród tych okoliczności nagle pułkownik Ghilfuccio został zamordowany. Oto fakty, jak je ustalono w śledztwie...
Kolomba zaimprowizowała, obyczajem krajowym, ballatę nad zwłokami ojca, w obecności zgromadzonych przyjaciół. Dała w niej...
— Drobnostka, rachuneczek do uregulowania, jak powiada przyjaciel Brandolaccio: siostra moja, która narobiła głupstw, gdy ja...
Pewnego poranka — z zimną krwią — zadzierzgnąłem wokół szyi kota pętlicę i powiesiłem go na gałęzi...
Tymczasem żona moja, która się nigdy nie skarżyła, stała się — niestety — moim codziennym kozłem ofiarnym...
Spełniwszy tę zbrodnię straszliwą, natychmiast i z wielką przytomnością umysłu zakrzątnąłem się dokoła ukrycia zwłok...
Było to bicie serca w piersi starucha. Dźwięk ów wzmógł moją wściekłość, na kształt uderzeń...
Twarz była umazana czarną krwią, która sączyła się po części z ust. Nie zauważono piany...
Wyróżniliśmy spośród zbrodni tę najpoważniejszą uznawszy, że fragmenty z nią związane będą tworzyć odrębną kategorię. Morderstwo wiązać się może z kainicznym piętnem (Balladyna). Najciekawsze studium morderstwa i mordercy odnajdziemy u Shakespeare'a i Dostojewskiego.