Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 489 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Pogrzeb ten nie ściągnął tłumów. Trzy powozy jechały za karawanem. Padał deszcz. W pierwszym powozie...
André Gide, Lochy Watykanu
Nierzadko — przy największym wysiłku nerwowym — udawało się zmylić ślad. Ale nigdy nie można było uniknąć...
Gusta Dawidsohn-Draengerowa, Pamiętnik Justyny
Zaraz później schodziły się gromadnie stare przyjaciółki, zapomniane krewne lub tylko rówieśnice. Wypełniały sobą siedzenia...
Zofia Nałkowska, Granica