Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!dowiedz się więcej
— Niedoczekanie twoje! — zamruczała zuchwale, wyciągając pięść do tej niewidzialnej, a strasznej doli. — Udławisz się ty...
Maria Rodziewiczówna, Macierz
— Oszalałaś. Jakże go zapiszesz, co księdzu powiesz? Obraza boska, wstyd, hańba. Ojciec, jak cię pozna...
— Po co? Pokotynkę policja zna. Z sołdatami przyszła i tu ją rzucili, bo zdychać miała...