Kornel Makuszyński
Bezgrzeszne lata
W łęgach nadrzecznych, skąpanych w słońcu, było wiele obozów indiańskich, rozmaite zaś szczepy wiodły ze...
W łęgach nadrzecznych, skąpanych w słońcu, było wiele obozów indiańskich, rozmaite zaś szczepy wiodły ze...
Był to chłopczyna serdecznie dobry i straszny nędzarz; żywił się, właściwie żywili go, suchym chlebem...
Było to w początkach lipca, kiedy pachną lipy i z daleka czuć najsłodszą woń — wakacji...
Piotr rozumiał. Nie czuł do nikogo żalu, żadnych do nikogo nie rościł pretensji. Wiedział, że...
Kapitan Baren nazywał się naprawdę Ciemięrzycki. Śmierć uwzięła się na jego rodzinę mieszkającą we Lwowie...
Był to biedaczyna z dziwnie smutną twarzą, syn szewca, klepiącego biedę i buty na Pradze...
W roku 1905 podczas świąt Paschy bawiłem się z nierozłącznym towarzyszem zabaw Frankiem i jego...
„Nareszcie nie mam nad sobą żadnej władzy i opieki!” — myślałem. Widziałem siebie wolnym i wyobrażałem...
Nie warto było mnie bronić wtedy, gdy to Srulek chciał mnie pakować gwałtem do kufra...
— Cóż ja zrobię — mówił do dorosłego już syna stary Omski. — Rzeczywiście, nie mogę jej nic...
Staraliśmy się zaznaczać przede wszystkim te fragmenty stanowiące opis (lub wspomnienie) czasów dzieciństwa, które można uznać za znaczące. Dzieciństwo może być w nich przedstawione jako czas nauki — zdobywania wiedzy o świecie, jako świat baśniowy, jako raj utracony, jako czas beztroski itp.