Władysław Stanisław Reymont
Ziemia obiecana, tom pierwszy
— Miał dzisiaj zrobić awanturę Bucholcowi i wymówić mu miejsce.
— Mówił Kamie o tym? — zapytał żywo...
— Miał dzisiaj zrobić awanturę Bucholcowi i wymówić mu miejsce.
— Mówił Kamie o tym? — zapytał żywo...
— Przyszedłem ojcu powiedzieć, że Zośka prawdopodobnie jest kochanką Kesslera.
— Głupiś! Widziałeś?
Malinowski zaczął mu opowiadać...
Rzędy nagich jeszcze topoli, obłamanych przez wiatry, poodzieranych z kory, półżywych od trujących ścieków, jakie...
Podnosił głowę coraz wyżej i coraz dumniej, a coraz drapieżniej spoglądał na miasto, na wypakowane...
Narzekamy ciągle na silnych. Zważ jednak, mój drogi, że gdyby ci tak zwani słabi zostali...
W państwie każdy człowiek przybiera maniery wilka. Niech tam sobie państwa, królowie i ich ministrowie...
Niesłychanie śmieszna jest owa pogardliwa łaskawość, z jaką wielcy tego świata, pięknisie i bogacze traktują...
My umiemy tylko wzorem naszego ojca Adama (mówią, że był on również ojcem Waszych Wielmożności...
— To sprawa gardłowa. Nie boimy się, ale zważ no, Breugnon, że właściwie nie mamy prawa...
Póki żył nasz kochany książę Ludwik, wszystko szło po staremu, bo udawał, że niczego nie...
Jest to zwierzchnictwo nad innymi, przywilej (lub zdolność) rządzenia innymi. Rodzi się z niej pokusa nadużyć: stosowania przemocy, czy też pychy. W literaturze spotykamy wiele przemyśleń na temat władzy, jej źródeł i legitymizacji oraz odpowiedzialności związanej z jej sprawowaniem (zob. też: król, przywódca, urzędnik, sędzia i itp.)