Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!dowiedz się więcej
Na lewo, gdzieś aż w nieskończoność, ciągnie się szeroka smuga bladej, mętnej, że nie powiem...
Bolesław Prus, Pod szychtami
— Po cóż ciągniecie te sanki, skoro sami ledwie nogi włóczycie? — zagadnął.
— Mam na nich skromne...
Władysław Umiński, Samolotem dookoła świata
— Czemu, proszę pana, przecież niebo jest wszędzie?
Pan Podkówka zaśmiał się cicho.
— Wszędzie? Niestety, nie...
Kornel Makuszyński, Panna z mokrą głową