Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 479 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Mąż był dla mnie obojętnym i razu jednego, kiedy już zaczął puchnąć i jeszcze rysował...
Autorka nieznana , Z pamiętników bezrobotnych. Pamiętnik nr 4
Jim mówił powoli; przypominał sobie wszystkie szczegóły szybko i z nadzwyczajną dokładnością; mógłby jak echo...
Joseph Conrad, Lord Jim
— Jakże ci dziś, chłopcze?
— Dobrze — odparł obojętnie.
Starzec schylił się i pocałował go w czoło...
Maria Rodziewiczówna, Straszny dziadunio