Helena Mniszkówna
Magnesy serca
— Strasznie długo jeździliście państwo, myśleliśmy, że już pan wykradł nam Kasię i że jej więcej...
— Strasznie długo jeździliście państwo, myśleliśmy, że już pan wykradł nam Kasię i że jej więcej...
Oni oboje spojrzeli na siebie.
Andrzej wyciągnął do niej ręce.
— Zawsze razem?!…
W oczach jej...
W parę godzin potem Waldemar i Stefcia w białym salonie, wśród kwiatów, zamienili z sobą...
Starających się miała mnóstwo, ale jeszcze nie mogła się zdecydować. Po wielkich nadziejach na ordynata...
Moment oficjalnego podjęcia decyzji o ślubie bywa osobnym rytuałem.