Henryk Sienkiewicz
Potop, tom drugi
— A że wielkimi Twymi dobrodziejstwy, że gdy za zlitowaniem Syna Twego otrzymam wiktorię nad Szwedem...
— A że wielkimi Twymi dobrodziejstwy, że gdy za zlitowaniem Syna Twego otrzymam wiktorię nad Szwedem...
— A że z wielkim żalem serca mego uznaję, dla jęczenia w opresji ubogiego pospólstwa oraczów...
— Wszystkich tu obecnych waszmościów biorę na świadki, żem pana Kmicica, chorążego orszańskiego, wyzwał na bitwę...
Bierzże oną dziewczynę, kiedy ci do serca przypadła, i pamiętaj, kto ci ją daje.
— Wasza...
jutro pewnie powiedzą nam: aut, aut! — bądźcie z Radziwiłłem, a przebaczę wam wszystko, jeszcze nagrodzę...
Książę wojewoda wileński mnie zwiódł i naprzód na to mnie wyciągnął, żem mu na krucyfiksie...
— Nie wiem, czyli król zechce go oddać — odrzekł Sadowski.
— O! a czemu to?
— Bo go...
— Gdzieś dawniej służył?
— U wojewody wileńskiego.
— I opuściłeś go wraz z innymi? Zdradziłeś jego i...
— Po prawdzie — rzekł, śmiejąc się, król — nie powinien bym tego jeńca puszczać, bo przeciw mnie...
Dnia 1 lipca, między Powązkami a osadą nazwaną później Marymontem, odbyła się wielka msza polowa...
Wyróżniliśmy jako osobny temat ten akt mowy, którego podstawową funkcją jest zmiana rzeczywistości. Są przysięgi ślubne, ślubowania rycerskie, czy te, które obowiązują księży, są też mniej sformalizowane, prywatne przysięgi (jak ta, którą składa Hamlet duchowi swego ojca) — wszystkie one wpływają na dalsze losy, status społeczny czy postępowanie ludzi.