Kornel Makuszyński
Wielka Brama
Przewalił się jeden rok, potem drugi i trzeci. Czas, największy żeglarz po nieskończoności płynący, odwrócił...
Przewalił się jeden rok, potem drugi i trzeci. Czas, największy żeglarz po nieskończoności płynący, odwrócił...
Zygmunt zaczął mówić szybko, patrząc jedynie w oczy przyjaciela; bał się spojrzeć na sponiewierane jego...
Wzrok, który wpierał się w kępy zaschłych badyli, ważył spojrzeniem jak skrzydłem nad chaszczami brzeźniaków...
— Dlaczego, panie poruczniku? Myślałem raczej, że to pan porucznik nie był ze mnie zadowolony…
— Ja...
To było właśnie w dwa dni po zejściu z pozycji; wtedy, kiedy się starał odwiedzić...
Znowu myśl odrywa się od tych mchów i lasu, od fiordu, co w dole między...
W czasach naszych rozluźnia się wszystko, co stanowiło łącznik pomiędzy ludźmi, a więc dom, rodzina...
Jedna gałąź dębu sterczała wysoko ponad innymi i sięgała daleko na łąkę. Na najdalszym jej...
Stanowi ono funkcję czasu i wpływa zasadniczo na charakter kondycji ludzkiej. Przemijają zarówno dobre, jak i złe momenty. Fakt ten może wywoływać rozpacz, skoro nic nie trwa wiecznie, na niczym nie można trwale się oprzeć, wszystko więc jawi się jako marność (vanitas). Może jednak równie dobrze nieść pociechę, że wszystkie cierpienia zesłane przez los również przeminą. Ze świadomości takiej można czerpać siłę, by przetrwać złe chwile.