Kornel Makuszyński
Perły i wieprze
Zima przychodziła już mocna, mróz się do nas sprowadził i nie mając niczego lepszego do...
Zima przychodziła już mocna, mróz się do nas sprowadził i nie mając niczego lepszego do...
Kraczące wrony coraz to mniejsze zataczały koła, wreszcie poczęły krakać tuż nad starym domem Gąsowskich...
Piotr rozumiał. Nie czuł do nikogo żalu, żadnych do nikogo nie rościł pretensji. Wiedział, że...
Chłopcu uczyniło się mdło. Nie zdawał sobie wyraźnie sprawy, czy to nieznośny sprawia zapach czy...
— Przez dwa dni nie będziesz nic jadł!
— Dobrze, panie — odrzekł Piotr posłusznie. — A pić mogę...
Gdy się zdarzył dzień głodny, matka udawała, że jest niedomagająca i całkowicie pozbawiona apetytu, aby...
— Biedny? — zawołałem przerażony.
— O ile tylko można być biednym. Słowo „brać” zna on, jak sądzę...
Że trzeba wychędożyć karocę i mieć konie w pogotowiu. Zawieziesz na jarmark…
Pańskie konie...
Dołączając to hasło do naszej listy myśleliśmy o opisach fizycznego doznania głodu (najczęściej związanego z ubóstwem, biedą). Być może znajdą się również ciekawe fragmenty mówiące o jakimś rodzaju głodu duchowego (w rozumieniu dotkliwego pragnienia).