Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Życie

Spis treści

    1. Kondycja ludzka: 1
    2. Natura: 1
    3. Piękno: 1
    4. Pożądanie: 1
    5. Strach: 1 2
    6. Szczęście: 1
    7. Upiór: 1
    8. Walka: 1

    Kazimierz Przerwa-TetmajerŻycie

    1
    PięknoWszedłem — — świat mi się zdał jak jeden cud,
    Czarowna wizja, w ekstazie zrodzona…
    Od gór do lasów, od nieba do wód,
    Biegła ma dusza zachwytem szalona…
    5
    Jakbym ku sobie wszechświat garnąć chciał,
    Młodem ku niemu wyciągnął ramiona…
    Z lasów i łanów, z wód, z wysokich skał,
    Z niebiosów, zewsząd na moje zachwytyNatura
    Bóg szczęścia uśmiech mi w odpowiedź słał.
    10
    Biec chciałem, cudem i czarem niesyty,
    Dalej i dalej!… Wtem owiał mnie chłódStrach
    I w przerażeniu stanąłem, jak wryty.
    UpiórKrew mi się wszystka ścięła w żyłach w lód:
    Straszna przede mną stała upiorzyca,
    15
    Z piekielnych kędyś wyzionięta wrót.
    Trąd jej okrywał trupio-żółte lica,
    A oczy miała żarłoczne, jak sęp,
    Którego nigdy i nic nie zasyca.
    W zmierzwionych włosach gadów wił się kłęb[1],
    20
    Ohydna, straszna weszła mi na drogę,
    Odziana w łachman gnijący i strzęp.
    Śmiertelną czując odrazę i trwogę
    Chciałem uciekać, ale woli wbrewStrach
    Czułem, że nóg mych poruszyć nie mogę.
    25
    WalkaRozpacz mnie wówczas porwała i gniew,
    Chciałem poczwarę usunąć przebojem
    Z drogi mej, w głowie huczała mi krew;
    Chciałem biec dalej za tym szczęściem mojem,
    Którym mi świata uśmiechał się bóg,Szczęście
    30
    Za pięknem, światłem, weselem, pokojem.
    Lecz próżno! Ruszyć nie mogłem mych nóg,
    A wiedźma ku mnie zbliżała się ona,
    Pełnemu wstrętu i śmiertelnych trwóg.
    I zrozumiałem, że próżna obrona,
    35
    że nie potrafię ujść tych strasznych rąk,
    że mnie przyciśnie poczwara do łona
    I wśród piekielnych obrzydzeń i mąk
    Zapładniać będę musiał tę ohydną
    I w jej uściskach pędzić dni mych ciąg.
    40
    A ona, dłonią bezczelnie bezwstydną
    Jęła[2] obnażać swój okropny kształt
    I w swej nagości stanęła mi widną[3].
    Każdy łachmanów odsłoniła fałd,
    A oczy moje spod powiek skostnienia
    45
    Patrzyły, woli mej zadając gwałt.
    PożądanieI pochwyciła mnie w swe uściśnienia — —
    O dziwna, straszna ironio! Jam czuł
    żądzę wśród wstrętu, rozkosz wśród cierpienia.
    Jej wzrok podniecał, choć jej oddech truł,
    50
    I pot mi czoło zlewał już obficie,
    A jeszczem nie rwał węzła, co nas skuł.
    Ktoś jest? — spytałem. Odrzekła mi: «Życie».Kondycja ludzka

    Przypisy

    [1]

    kłęb — dziś popr.: kłąb. [przypis edytorski]

    [2]

    jąć (daw.) — zacząć. [przypis edytorski]

    [3]

    widny (daw.) — widoczny. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca