Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Biblioteka Wolne Lektury to podstawowe źródło bezpłatnych lektur szkolnych dla uczniów i nauczycieli. Jesteśmy za darmo, bo utrzymujemy się z dobrowolnych darowizn i dotacji. Na stałe wspiera nas 331 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając niewielką, comiesięczną darowiznę. Stałe wpłaty mają wielką moc, bo dają bibliotece stabilność! Z góry dziękujemy!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska.

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to „czytanie dzieciom książek”. Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy — bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Dorzuć się do Wolnych Lektur!
Przejdź do biblioteki
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

Spis treści

    1. Deszcz: 1
    2. Jesień: 1
    3. Kochanek: 1
    4. Noc: 1
    5. Oko: 1
    6. Płacz: 1
    7. Samotność: 1
    8. Smutek: 1
    9. Śmierć: 1

    Kazimiera ZawistowskaJesienną nocą

    1

    Jesień, Deszcz, Samotność, NocO, przyjdź ty do mnie — bom dziwnie samotna!

    Noc się nade mną rozełkała słotna,

    I dziwnie jestem w tej nocy samotna…

    Strugami deszczu mży mgielna szaruga.

    5

    Noc, pełna cieni, wystygła i długa,

    Smutek, Śmierć, PłaczPrzedzgonnych psalmów snując hymn pokutny,

    Łka w strunach deszczu w rytm niezmiernie smutny,

    W mgłach odrętwiałych łka swój hymn pokutny.

    I jak wid śmierci leci mi nad głową

    10

    Ta noc rozgrana ulewą deszczową…

    Kochanek, OkoWięc przyjdź ty do mnie — przyjdź w tę ciszę mroczną,

    A oczy moje przy tobie odpoczną,

    Oczy zasnute mgieł oponą mroczną.

    I wzlecę w jasne oczu twoich głębie

    15

    Jako za światłem tęskniące gołębie.

    I spiję niebo z gwiazd złotymi ćwieki[1],

    I przymknę pjane[2] rozkoszą powieki,

    Wypiwszy niebo z gwiazd złotymi ćwieki.

    Przypisy

    [1]

    złotymi ćwieki — dziś popr. N.lm: (…) ćwiekami; ćwiek: gwóźdź. [przypis edytorski]

    [2]

    pjany (daw.) — dziś: pijany. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...