Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 376 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x

Spis treści

    1. Anioł: 1
    2. Poeta: 1

    pisownia łączna / rozdzielna: dopieroco > dopiero co; pozatem > poza tym; kogobądź > kogo bądź

    pisownia wielką literą w zdaniu: ty > Ty (czy być może? Ty tutaj, mój miły?)

    fleksja: kwintesencyj > kwintesencji; jakiem > jakim itp.

    Charles BaudelaireZagubienie aureolitłum. Stefan Napierski

    1

    Anioł, Poeta— Eh! czy być może? Ty tutaj, mój miły? Ty, w tej knajpce podejrzanej! Ty, pijak kwintesencji! Ty, pożeracz ambrozji! Zaprawdę, wielce jestem zaskoczony!

    2

    — Drogi mój, znasz przerażenie, jakim napawają mnie konie i pojazdy. Dopiero co, kiedym przechodził w poprzek bulwaru, zadyszany od pośpiechu, i gdym podskakiwał po błocie, na przełaj tego chaosu ruchomego, gdzie śmierć zewsząd gna galopem, aureola moja, w nagłym poruszeniu, ześlizgnęła się z głowy w rozbryzgane plugastwo szutrowanej[1] jezdni. Nie miałem odwagi podjąć jej. Osądziłem, iż mniej przykre będzie zagubić moje godło, niźli dopuścić do połamania mych kości. A poza tym, rzekłem sobie, nieszczęście także zda się na coś. Mogę obecnie przechadzać się incognito, spełniać niskie uczynki, wmieszać się w pospólstwo, jak zwyczajni śmiertelnicy. I otóż masz mnie, najzupełniej, jak widzisz, podobnego tobie!

    3

    — Powinieneś przynajmniej ogłosić o stracie tej aureoli, lub ku jej odnalezieniu zawezwać pomocy komisarza!

    4

    — Dalibóg! nie. Czuję się wybornie. Ty jeden, jeden ty mnie rozpoznałeś. Skądinąd nudzi mnie godność. Wreszcie myślę z uciechą, że któryś ze złych poetów podniesie ją i czelnie ozdobi nią czoło. Uszczęśliwić kogo bądź, cóż za radość! a zwłaszcza poczciwca, który pobudzi mnie do śmiechu! Pomyśl o X, lub o Z! Ha ha! jakież to będzie zabawne!

    Przypisy

    [1]

    szutrowana jezdnia — droga wysypana szutrem, tj. drobno kruszonymi odłamkami skał. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...