Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 433 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x

Spis treści

    1. Ciemność: 1
    2. Życie jako wędrówka: 1

    Jerzy Kamil Weintraub-KrzyżanowskiWiersze grudniowe

    1
    Życie jako wędrówkaZnam was dobrze. Jesteście jak ślepe pociągi
    nie wiedzące, gdzie się kończy tor;
    własne życie mijacie jak skoszone łąki,
    wokół których dymi czarny torf.
    Nie dosięgnąć wam nocy. Przerośnie was nasyp
    i pogrąży czarne struny szyn,
    kiedy, krusząc milczenie, na zwęglone lasy
    z nieba gwiezdny posypie się tynk.
    Wasze oczy ślepnące są ciepłym popiołem,
    wasze serca są utkane z mgły, nawet śmierć,
    co was miażdży, zagłuszają koła
    i myślicie, że to tylko sny.
    Wasze słowa zbyt wzniosłe. Ach, to biedne ptaki?
    Zginą, jeśli wyfruną wam z rąk.
    Nieznający swej ziemi, nie ujrzycie Itaki[1]:
    wasze morza nie są naszą krwią.
    2
    Ilem musiał przewędrować dni,
    zanim troska się moja zalęgła!
    CiemnośćZnam ja noce czerwieńsze od krwi.
    Znam ja myśli czarniejsze od węgla.
    Ile wiosen, jesieni i zim,
    by w was, bracia, własne serce poznać!
    Znam cierpienie gryzące jak dym.
    Znam samotność wysoką jak sosna.
    W tym jest człowiek, jest zachód i wschód,
    kiedy słońce krwawą noc uśmierca,
    w tym jest płomień fabryk, kopalń, hut,
    co podpali przebudzone serca.
    Spadnie chmura gradowa na skroń,
    w sercu nowe zalęgną się słowa:
    znam was, ręce, co kujecie broń,
    byśmy mogli przyszły dzień szturmować!
    3
    Pomyślcie — giną bliscy i nie można im pomóc.
    Słowa stali łaknące są jak skrzydła jaskółcze.
    Drzewa zmrożone w czekaniu, więzienia domów,
    w których me serce o chłodne ściany tłucze.
    Jestem z wami! Wołanie wiatr zimowy mrozi,
    wieje w puste ulice, świszcze w białe place.
    Wśród nocy, szumiącej za oknem w bezgwiezdnej grozie,
    pióro jak płomień samotny parzy boleśnie palce.

    8 grudnia 1941

    Przypisy

    [1]

    Itaka — wysepka na Morzu Jońskim, obecnie nazywana Theaki; w Odysei Homera stanowiła dom Odyseusza, który wracał tam przez 10 lat. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x