Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x

Spis treści

    1. Śmierć: 1
    2. Zmartwychwstanie: 1

    Jerzy Kamil Weintraub-KrzyżanowskiKołysanka podziemna

    Ja nie umarłem, jeno[1] jestem tam,
    gdzie wzdycha wilgoć ciemnych zakamarków,
    i kołysankę śpiącym ziarnom gram —
    źródło podskórne jest moją fujarką;
    ja nie umarłem, jeno jestem mgłą,
    którą uskrzydlę, na niebo poniosę,
    rozwinę w obłok i posieję rosę,
    a krety niechaj w ziemnym futrze śpią…
    Niech poczekają, zanim świt wymarzę,
    co skwarną dłonią zgarnie gęsty śnieg,
    aż się przebiję długim korytarzem,
    podziemny promień, na wiosenny brzeg.
    Śmierć, ZmartwychwstanieJa nie umarłem, jeno jestem tam,
    gdzie źdźbła słoneczne skrzętny chomik ciuła,
    i kołysankę przyszłym plonom gram —
    nędzna to piosnka, chociaż bardzo czuła;
    ale poczekam, skorom w sercu skrył
    wiązkę promieni, którą w brzask przemycę —
    żeby mi tylko nie zabrakło sił,
    nim wykołyszę przyszłą błyskawicę.
    Bo jeśli runie niespodziany grom
    i deszczem przedrze mroczny mój korytarz,
    z strumieni wzniosę śródobłoczny dom,
    w którym mą wierność podziemną wyczytasz…
    Ja nie umarłem… śpijcie, przyszłe dnie.
    Śpij, kreci smutku… żyj, podziemny śnie.

    12 marca 1943

    Przypisy

    [1]

    jeno (daw.) — tylko. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x