Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Wspólnie budujemy najpopularniejszą bibliotekę internetową w Polsce.

Dzięki Twojej wpłacie uwolnimy kolejną książkę. Przeczytają ją tysiące dzieciaków!


Dorzucisz się?

Jasne, dorzucam się!
Tym razem nie, chcę przejść do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x

Spis treści

    1. Imię: 1
    2. Las: 1
    3. Pocałunek: 1
    4. Śpiew: 1

    Andrzej TrzebińskiPiosenka o Teresie

    Pocałunek, ŚpiewWczoraj jeszcze miałem usta twe maleńkie,
    Dziś — musiałem cię zamienić wprost w piosenkę…
    Twoje usta rozpalone w ostry mróz
    Ot, w piosenkę… żeby mieć cię blisko ust.
    I tak przeszłaś zamieniona, niepoznana,
    Zamieniona w leśne echo, w wojska śpiew.
    Każda droga
    W naszym marszu twym imieniem wysadzana,
    Jak aleja śpiewnych drzew… śpiewnych drzew.
    Imię, LasO Teresie, taka piosnka o Teresie,
    O Teresie, o Teresce, o Tereni.
    Las przejdziemy, a twe imię gdzieś po lesie
    Będzie rosło, aż się w końcu zazieleni…
    Zazieleni się, rozkrzewi i rozrośnie:
    O Teresie
    Wiatr poniesie
    Naszą piosnkę…
    Potem ze mną się rozśpiewasz gdzieś za Bugiem,
    Chociaż dystans do Warszawy będzie rósł…
    W noce długie, w marsze długie, tam za Bugiem
    W śpiew żołnierski cię zamienię, będę niósł
    Jak najbliżej, jak najbliżej koło ust…
    O Teresie, taka piosnka o Teresie,
    O Teresie, o Teresce, o Tereni…
    O, jak trudno na piosenkę cię zamienić,
    O, jak łatwo zgubić śpiew swój w czarnym lesie…
    Zgubić śpiew swój, w czarnym lesie gdzieś zostawić
    Gdy Teresa — ta prawdziwa — jest w Warszawie.
    O, jak dużo trzeba śpiewu, o, Tereniu,
    Żeby iść tak… żeby iść tak… i wciąż iść.
    Jeszcze wczoraj miałem ciebie przy ramieniu,
    Lecz piosenka mi została z ciebie dziś.
    O, Tereso, o, Tereso, o, Tereso,
    Dni rozłąki jakże gorzkie, jakie złe są!
    Lecz powrócę jeszcze kiedyś w chwały dzień.
    Wtedy z pieśni bardzo długiej gdzieś za Bugiem,
    Wtedy z śpiewów roznuconych gdzieś po drzewach
    Znów, Tereso, w dziewczynę się zmień!…

    listopad 42 r.

    Close
    Please wait...