Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 368 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x

Spis treści

    1. Grób: 1
    2. Odrodzenie: 1
    3. Opieka: 1
    4. Rosja: 1
    5. Wróg: 1

    Józef Szczepański „Ziutek”Czerwona zaraza[1]

    Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
    byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
    byś nam kraj przedtem rozdarwszy na ćwierci,
    była zbawieniem witanym z odrazą.
    Czekamy ciebie, ty potęga tłumu
    zbydlęciałego pod twych rządów knutem[2],
    czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem
    swego zalewu i haseł poszumu.
    Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,
    morderco krwawy tłumu naszych braci,
    czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,
    lecz chlebem witać na rodzinnym progu.
    Wróg, OpiekaŻebyś ty wiedział nienawistny zbawco,
    jakiej ci śmierci życzymy w podzięce,
    i jak bezsilnie zaciskamy ręce,
    pomocy prosząc, podstępny oprawco.
    Żebyś ty wiedział, dziadów naszych kacie,
    sybirskich więzień ponura legendo,
    jak twoją dobroć wszyscy tu kląć będą,
    wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia.
    RosjaŻebyś ty wiedział, jak to strasznie boli
    nas, dzieci Wielkiej, Niepodległej, Świętej,
    skuwać w kajdany łaski twej przeklętej,
    cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli.
    Legła twa armia zwycięska czerwona
    u stóp łun jasnych płonącej Warszawy
    i ścierwią duszę syci bólem krwawym
    garstki szaleńców, co na gruzach kona.
    Miesiąc już mija od powstania chwili,
    łudzisz nas czasem dział swoich łomotem,
    wiedząc, jak znowu będzie strasznie potem
    powiedzieć sobie, że z nas znów zakpili.
    Czekamy ciebie nie dla nas, żołnierzy,
    dla naszych rannych — mamy ich tysiące,
    i dzieci są tu, i matki karmiące,
    i po piwnicach zaraza się szerzy.
    Czekamy ciebie — ty zwlekasz i zwlekasz,
    ty się nas boisz i my wiemy o tym,
    chcesz, byśmy wszyscy tu legli pokotem,
    naszej zagłady pod Warszawą czekasz.
    Nic nam nie zrobisz — masz prawo wybierać,
    możesz nam pomóc, możesz nas wybawić
    lub czekać dalej i śmierci zostawić…
    Śmierć nie jest straszna, umiemy umierać.
    Odrodzenie, GróbAle wiedz o tym, że z naszej mogiły
    Nowa się Polska — zwycięska — narodzi
    i po tej ziemi ty nie będziesz chodzić,
    czerwony władco rozbestwionej siły.

    Wiersz powstał 29 sierpnia 1944 r., pod wpływem huku dział zbliżającego się frontu wschod­niego. Był publikowany w obiegu podziemnym w latach osiemdziesiątych.

    Przypisy

    [1]

    Czerwona zaraza — Wiersz powstał 29 sierpnia 1944 r. jako ostatni utwór napisany przez Józefa Szczepańskiego. Mówi on o daremnym oczekiwaniu na pomoc Powstaniu Warszawskiemu ze strony Armii Czerwonej. [przypis edytorski]

    [2]

    knut — bat. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...