Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 443 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x

Spis treści

    1. Kobieta demoniczna: 1
    2. Marzenie: 1
    3. Miłość: 1
    4. Nadzieja: 1
    5. Słońce: 1

    pisownia łączna / rozdzielna: napróżno > na próżno; zgóry > z góry; napamięć > na pamięć

    Fagus[1]Słońce powstanie znowu…tłum. Stefan Napierski

    1
    Nadzieja…Słońce powstanie znowu, i źrenica chora
    Chce wierzyć, że nie będzie to słońce czekane:
    Odmłodzona straszliwie, zbyt znana aurora,
    Której się nie spodziewam, której czekam jeszcze,
    5
    Ta, co miłością karmi piersi głuchych ranę!
    Na próżno: wiem; okropna pewność mnie pożera,
    Szlochy, zdumienie, żądze, wszystko jest stracone
    Po ostatnie zwątpienie: wiem. Ach, wiem to z góry,
    Z jakiego punktu tryśnie piórem ruch wichury,
    10
    Co jutrznię wyprowadzi na kręgi zielone.
    Miłość, Kobieta demonicznaWiem. Znam każdy szczegół tego widowiska,
    Znam chwilę najdokładniej, gdy legnę w ekstazie,
    Jak znam krzyki, którymi warga twoja pryska
    Pod pieszczotą mej dłoni, o, bóstwa obrazie,
    15
    Miłowana, naczynie pijaństwa, urody,
    Której wszystkie pęknięcia znam na pamięć, młody!
    — O, ty, słońce odmienne, cóż wiesz! — Głupia pycho,
    Mądrości, o, sumienia żalu, żywa żmijo:
    Zamilknij! Pragnę oto głód nakarmić licho,
    20
    By go oszukać sercem; wybladły, bez wiary,
    Naiwnością bezbronną kształtuję koszmary,
    Buduję rusztowania fikcji niedorzecznej,
    Lecz rozumnej: na szczycie trwam, błogi i sprzeczny.
    MarzenieNiech źrenice rozszerzę, odemknę powieki!
    25
    SłońceBiedne dziecię! Wydąłem mózg mój, jak pęcherze,
    Oglądam go miłośnie, jak balon daleki:
    Śliczną kulę na niebie! I przez chwilę wierzę,
    Że to cały jest wszechświat, odmłodzony, nowy!
    Zasklepiam się w nim (oto rojenia) i pęka
    30
    Wszystko i zmywa głupio swą plugawą falą
    Mą wielką duszę, która wraca i przyklęka,
    Woń rozpoznając wody, zakutej w okowy.
    Światło, światło niebiańskie, jak twe blaski palą!…

    Przypisy

    [1]

    Fagus, własc. Georges Faillet (1872–1933) — fr. poeta, symbolista. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x