Skąd się biorą wolne lektury?


Nasza biblioteka, do której zaraz trafisz, działa dzięki stałemu wsparciu osób takich jak Ty! Dorzuć się, żebyśmy mogli ją dalej rozwijać i dodawać kolejne książki!

TAK, wpłacam
Nie, tym razem nie pomogę
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x

Spis treści

    1. Kobieta demoniczna: 1
    2. Marzenie: 1
    3. Miłość: 1
    4. Nadzieja: 1
    5. Słońce: 1

    pisownia łączna / rozdzielna: napróżno > na próżno; zgóry > z góry; napamięć > na pamięć

    Fagus[1]Słońce powstanie znowu…tłum. Stefan Napierski

    Nadzieja…Słońce powstanie znowu, i źrenica chora
    Chce wierzyć, że nie będzie to słońce czekane:
    Odmłodzona straszliwie, zbyt znana aurora,
    Której się nie spodziewam, której czekam jeszcze,
    Ta, co miłością karmi piersi głuchych ranę!
    Na próżno: wiem; okropna pewność mnie pożera,
    Szlochy, zdumienie, żądze, wszystko jest stracone
    Po ostatnie zwątpienie: wiem. Ach, wiem to z góry,
    Z jakiego punktu tryśnie piórem ruch wichury,
    Co jutrznię wyprowadzi na kręgi zielone.
    Miłość, Kobieta demonicznaWiem. Znam każdy szczegół tego widowiska,
    Znam chwilę najdokładniej, gdy legnę w ekstazie,
    Jak znam krzyki, którymi warga twoja pryska
    Pod pieszczotą mej dłoni, o, bóstwa obrazie,
    Miłowana, naczynie pijaństwa, urody,
    Której wszystkie pęknięcia znam na pamięć, młody!
    — O, ty, słońce odmienne, cóż wiesz! — Głupia pycho,
    Mądrości, o, sumienia żalu, żywa żmijo:
    Zamilknij! Pragnę oto głód nakarmić licho,
    By go oszukać sercem; wybladły, bez wiary,
    Naiwnością bezbronną kształtuję koszmary,
    Buduję rusztowania fikcji niedorzecznej,
    Lecz rozumnej: na szczycie trwam, błogi i sprzeczny.
    MarzenieNiech źrenice rozszerzę, odemknę powieki!
    SłońceBiedne dziecię! Wydąłem mózg mój, jak pęcherze,
    Oglądam go miłośnie, jak balon daleki:
    Śliczną kulę na niebie! I przez chwilę wierzę,
    Że to cały jest wszechświat, odmłodzony, nowy!
    Zasklepiam się w nim (oto rojenia) i pęka
    Wszystko i zmywa głupio swą plugawą falą
    Mą wielką duszę, która wraca i przyklęka,
    Woń rozpoznając wody, zakutej w okowy.
    Światło, światło niebiańskie, jak twe blaski palą!…

    Przypisy

    [1]

    Fagus, własc. Georges Faillet (1872–1933) — fr. poeta, symbolista. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...