Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Otto zur Linde, Skarga

Spis treści

    1. Cierpienie: 1
    2. Deszcz: 1
    3. Góra: 1
    4. Noc: 1

    fleksja: głuchem > głuchym

    błąd źródła: sie > się

    wprowadzono poprawki wyszczególnione w erracie

    Otto zur LindeSkargatłum. Stefan Napierski

    1
    Kto słyszy wołanie pątników po nocy?
    Chwieją się w płaszczach rozwianych ponad czeluścią boleści,
    w bramy ciemności nurkują szarzy, znaczeni wysłańcy,
    Długi orszak olbrzymów ryje morze dygocące strapienia.
    5
    Noc, GóraZamknij owisłe[1] twe fale, o, nocy, ponad tą ciżbą[2]!
    Ścianę twoją mi w poprzek wypiętrz przed oblicze!
    Podźwignę się oparty o stromość wierzchołka.
    Wydźwignę się nad szczyt Araratu[3].
    Zdejmuję księżyce z kopuły niebios.
    10
    Na dachach nocy spłaszczone dłonie
    mocno wyprężę. Ponad świat wszystek
    niedolę moją wykrzyczę, iż się echo załamie.
    Och, piersi moje są jak brzuch rodzący!
    Z warg moich rzęzi trombita[4] Sądu: gdzie spokój? spokój?
    15
    Długo huczące skargi falującego żalu toczą jęczące góry.
    Wrzask przeraźliwy rygle piekieł rozwala.
    DeszczBoleść rozpryskana kona z westchnieniem na głuchym przetaczaniu się nurtu,
    co szepce kopule: gdzie spokój? spokój?
    CierpienieBiada! o, biada! Dudnienia młota o dachy świata,
    20
    gdy ramię moje odskoczy — są pukaniem w sypialni,
    stukotem kropli deszczowych o szybę.
    Tedy[5] stopni tysiącem popełznę,
    by między murami piwnicy przebudować mą skargę,
    na słomie lecz, żebrak[6], między szczurami i zielskiem.
    25
    Strapienie moje martwe, gdzie zbutwiał mój ból, gdzie mój gniew zadławił się o wapno mokre.
    Trwoga moja płonie krwawo w szczurzych źrenicach.
    Skargo, moja skargo, pełznij, pochylona!
    Pytaj niskich pułapów; padnie zapytanie głucho na tę słomę: gdzie spokój? ukojenie ciszy?
    z lękiem ciężarna kobieta: to ty! ty! zadyszy.

    Przypisy

    [1]

    owisły — obwisły. [przypis edytorski]

    [2]

    ciżba — tłum, gromada. [przypis edytorski]

    [3]

    Ararat — góra w dzisiejszej Turcji, na jej szczycie wg Biblii wylądowała Arka Noego po potopie. [przypis edytorski]

    [4]

    trombita — długa drewniana trąba, ludowy instrument muzyczny. [przypis edytorski]

    [5]

    tedy (daw.) — więc, zatem. [przypis edytorski]

    [6]

    na słomie lecz, żebrak — prawdopodobnie: położyć się na słomie jak żebrak. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca