Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 374 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
  1. Bogini: 1
  2. Dom: 1
  3. Kobieta: 1 2 3
  4. Matka: 1
  5. Mąż: 1
  6. Miłość: 1
  7. Natura: 1 2
  8. Oświadczyny: 1
  9. Rośliny: 1
  10. Uroda: 1 2

Zmodernizowano interpunkcję i ortografię (Myślę, żebym chciała -> Myślę, że bym chciała).

Lucjan RydelMojej żonie

Wyrosłaś tak…

Jako ta srebrna brzózka,
Co listki wiatr jej muska —
Jak polny mak,
Co czerwoną sukienką
Pośród łanu się pali —
Jak ta jarzębina,
Co pod Bożą Męką[1]
Cała w krasie korali
Gałązeczki ugina —
Jak ten kwiat jabłoni,
Co w śnieżystej bieli
Różowo się płoni —
Jak dziewanna[2] złocista,
Gdy ku słońcu wystrzeli
W królewskiej przyodziewie…
Tak świeża wyrosłaś i jasna, i czysta,
Ale i anieli
Odgadnąć nie mogą,
I sam Pan Bóg nie wie
Dla kogo? Dla kogo?

Patrzę na ciebie…

Kobieta, Uroda, Natura, BoginiPatrzę na ciebie, jak w żywy cud,
Jak na różany słońca wschód,
I serce moje pyta,
Czyś ty zrodzona z morskich pian,
Z szumiących słonych wód
Jak Afrodyta[3]?!
Rodził cię szumny pszeniczny łan
I srebrna fala żyta;
Z zielonych miedz i kłośnych zbóż,
Jak gdyby z toni spienionych mórz
Uroda twa wykwita.
I stoisz, siostra tych polnych róż,
Poranną rosą zmyta
I cała w blasku wschodzących zórz
Jak Afrodyta.

U matusi

Dom, Kobieta, Matka, MążU matusi, u starej,
Widziałem cię, dziewczyno,
Jakeś lepiła gliną
W bielonych ścianach szpary.
Choć nie mówię nikomu,
Da Bóg, za rok, dwa lata,
Jak stanie moja chata,
Będziesz lepić w mym domu.

Choćbym nie chciał…

MiłośćChoćbym nie chciał, kochać muszę,
Serce moje przy dziewusze,
Przy niej wszystkie myśli moje,
Już my dla siebie oboje —
Oddam duszę za jej duszę
I za siwych oczu dwoje.

Oświadczyny

Poszła ze mną za dom do ogródka,
Usiedliśmy na ławce pod ścianą,
Była trwożna i taka cichutka,
Kiedym patrzał w jej twarz ukochaną.
Lipa kwitła przed nami w ogródku
I pachniała drobnem kwieciem złotem…
Gdym za rękę brał ją pomalutku,
Serce we mnie waliło jak młotem.
Oświadczyny«Chciałabyś mnie?» — «Myślę, że bym chciała…»
— «Wierz mi, Jadwiś, że nam dobrze będzie».
— «Wierzę, panie…» A lipa słuchała
I słuchały nas kwiatki na grzędzie.
I nie kwiatki, i nie lipa sama,
Całe niebo słuchało nas z góry,
I błękitna rozwarła się brama
I Bóg słuchał, i anielskie chóry.

Przypisy

[1]

Boża Męka — przydrożny krzyż z wizerunkiem Chrystusa. [przypis edytorski]

[2]

dziewanna — roślina o intensywnie żółtych kwiatach. [przypis edytorski]

[3]

Afrodyfa (mit. gr.) — bogini miłości. [przypis redakcyjny]

Close
Please wait...