Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Lucjan Rydel, Bajka o Kasi i królewiczu

Spis treści

    I
  1. II
  2. III
  1. Miłość niespełniona: 1
  2. Polowanie: 1
  3. Pozycja społeczna: 1 2
  4. Sierota: 1
  5. Sługa: 1

Zmodernizowano interpunkcję.

Lucjan RydelBajka o Kasi i królewiczu

I

1
Ino[1] miała oczy jako dwa bławatki,
Usta jak dwie wiśnie, liczka jak dwie zorze,
I na służbie była Kasia we królewskim dworze.
5
Oj Kasiu, Kasieńko!
I musiała w zimie od samego rana
Rąbać kłody drzewa na drobne polana,
I myślała sobie: «Jak zrąbię te kłody,
Któż przy ogniu się ogrzeje? Ten królewicz młody…»
10
Oj Kasiu, Kasieńko!
I musiała latem w gorące południe
Iść po jasną wodę z konwiami pod studnię,
I myślała sobie: «Jak naniosę wody,
Któż się to w niej będzie kąpał? Ten królewicz młody…»
15
Oj Kasiu, Kasieńko!
I co noc musiała szorować na czysto
Szczerozłote schody, podłogę srebrzystą,
I myślała sobie: «Jak wymyję schody,
Któż to po nich będzie chodził? Ten królewicz młody…»
20
Oj Kasiu, Kasieńko!
— Gdy na łowy jechał z dworskimi i z psiarnią,
Wychodziła Kasia na strych nad piekarnią.
Wyglądała za nim dymnikiem[2] ze strychu,
Płakać się jej czegoś chciało — po cichu, po cichu —
25
Oj Kasiu, Kasieńko!

II

Cóż na to powie pan kucharz
Iż ty go, Kasiu, nie słuchasz?
Posłał cię co żywo
Do lochu po piwo,
30
A ty go, Kasiu, nie słuchasz.
Uszła przez ciemną drewutnię,
Bo coś ją gnało okrutnie
W te gaje, dąbrowy
I w bór ten sosnowy —
35
Tak ją coś gnało okrutnie!
Czy po stokrocie, po dzwonki
Biegniesz, Kasieńko, na łąki?
Oj dzwonki, stokrocie
Nie tobie sierocie —
40
Nie biegnij, Kasiu, na łąki!
Czy na poziomki, maliny
Idziesz do leśnej gęstwiny?
Maliny tam w borze
Nie dla cię, nieboże —
45
Nie chodź do leśnej gęstwiny.
Co jej tam kwiatki, jagody!
Ino królewicz ten młody!
W te gaje, dąbrowy,
W bór ciemny na łowy
50
Jedzie królewicz ten młody.
Pozycja społecznaJemu korona ze złota,
A tobie, Kasiu, robota,
Nie takiej sierocie
Królewicz we złocie
55
— Tobie, Kasieńko, robota!
Dźwigaj ty wodę i drewno,
Jemu się żenić z królewną.
Na nic twa uroda,
I łez twoich szkoda —
60
Żebyś ty była królewną!…

III

PolowanieHuczą trąby po lesie,
Rozgłos wiatrem się niesie
Na cztery świata strony.
Jedzie królewicz, jedzie,
65
Przed panami na przedzie,
A konik pod nim wrony[3].
Migło mu się przez zieleń,
A on myślał, że jeleń:
Śmignęła prędka strzała…
70
Trafił Kasię w pierś lewą
I upadła pod drzewo,
Krwią się ciepłą zalała.
— «Com ja zrobił! Niech zginę
Za tę biedną dziewczynę!
75
Biegajcie w mig dworzany
I przywieźcie ze dwora
Najstarszego doktora.
Bo krew uchodzi z rany».
— «Szkoda dla mnie doktora:
80
Jestem Kaśka ze dwora!
Ino tego się boję,
Co pan kucharz mi powie,
Kiedy o tym się dowie…
Dostanę ja za swoje!»
85
— «Nie bój się ty nikogo,
Ino powiedz, niebogo,
Czy bardzo boli rana?
Takaś blada jak chusta,
Takie sine masz usta,
90
Kasieńko ty, kochana!»
— «Troszkę boli, nic prawie…
Lecz nie klękaj na trawie,
Mój królewiczu młody,
Bo tu pełno krwi świeżej,
95
A ty w złotej odzieży,
Narobisz sobie szkody».
— «Niech tam odzież ubroczę,
Milsze mi twe warkocze
Niźli korona złota —
100
Niech się odzież ubroczy,
Milsze mi są twe oczy
Niż dech mego żywota.
Za łzy twoje i męki
Naści pierścień z mej ręki:
105
Turcy mi go przysłali —
Za krew twoją rumianą
Niechże ci się dostaną
Cztery sznury korali».
— «Jam nie skarbów łakoma,
110
Daj się objąć rękoma,
Uczyńże mi tę wolę:
Pókim żywa, nie żałuj,
Ino całuj mnie, całuj,
Królewiczu sokole!»

Przypisy

[1]

ino (gw.) — tylko. [przypis edytorski]

[2]

dymnik — niewielkie okienko w dachu, odprowadzające dym z domów bez komina. [przypis edytorski]

[3]

wrony koń — koń o czarnym (karym) umaszczeniu. [przypis edytorski]

Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

Dane do przelewu tradycyjnego:

nazwa odbiorcy

Fundacja Wolne Lektury

adres odbiorcy

ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

numer konta

75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

tytuł przelewu

Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

wpłaty w EUR

PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

Wpłaty w USD

PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

SWIFT

WBKPPLPP

x
Skopiuj link Skopiuj cytat
Zakładka Istniejąca zakładka Notka
Słuchaj od tego miejsca