Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 411 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x

Spis treści

    1. Arkadia: 1
    2. Morze: 1
    3. Muzyka: 1
    4. Ojczyzna: 1
    5. Przemijanie: 1
    6. Sen: 1
    7. Śmierć: 1
    8. Tęsknota: 1
    9. Wspomnienia: 1

    pisownia łączna / rozdzielna: zwieczora > z wieczora

    pisownia joty: melancholji > melancholii; nostalgja > nostalgia

    fleksja: przędzącem, przezroczem > przędzącym, przezroczym

    Hugo von HofmannsthalPrzeżycietłum. Stefan Napierski

    1
    Śmierć, ArkadiaSrebrzysto-szarą wonią wypełniona
    była dolina zmierzchu, jakby księżyc
    przez chmury się przesiewał. Lecz nie była noc to.
    Wraz z szarosrebrną wonią tej doliny
    5
    ciemnej, zmierzchając, myśli me spływały,
    i cichom tonąć począł[1] w tym przędzącym,
    przezroczym[2] morzu — opuszczałem życie.
    Jakżeż cudowne były tutaj kwiaty,
    płonące kielichami! Gąszcz roślinny,
    10
    w które blask żółto-krwawy, jak z topazów,
    w strugach przenikał ciepłych, żarzył się. Muzyka, SenA całość
    sute, głębokie wypełniało tlenie
    smętnej muzyki. I otom ja wiedział[3],
    choć nie pojmuję, ale to wiedziałem:
    15
    że to jest zgon. Przemienił się w muzykę,
    potężnie tęskniąc, słodki, ciemno-płonąc,
    krewny najgłębszej melancholii.
    Dziwne!
    Tęsknota, Wspomnienia, Ojczyzna, Przemijanie, MorzeNostalgia bezimienna cicho łkała
    20
    w duszy mej, pragnąc życia, łkała,
    jako ten szlocha, który na korabiu
    w żaglach olbrzymich, pożółkłych, z wieczora
    na toni modro-głębokiej swe miasto,
    miasto ojczyste mija. Tedy widzi
    25
    zaułki, słyszy studzien szum i wdycha
    woń krzewów bzowych, postrzega sam siebie,
    jak stoi na wybrzeżu dzieckiem, z czułym wzrokiem,
    co jest zlękniony, płakać pragnie: widzi
    poprzez otwarte okno blask w swej izbie —
    30
    lecz wielki korab unosi go dalej,
    po toni modrej, głębokiej, bez szmeru
    sunąc w pożółkłych, niepojętych żaglach.

    Przypisy

    [1]

    cichom tonąć począł — począłem cicho tonąć. [przypis edytorski]

    [2]

    przezroczy — przezroczysty. [przypis edytorski]

    [3]

    otom ja wiedział — oto ja wiedziałem. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x