Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Biblioteka Wolne Lektury to podstawowe źródło bezpłatnych lektur szkolnych dla uczniów i nauczycieli. Jesteśmy za darmo, bo utrzymujemy się z dobrowolnych darowizn i dotacji. Na stałe wspiera nas 331 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając niewielką, comiesięczną darowiznę. Stałe wpłaty mają wielką moc, bo dają bibliotece stabilność! Z góry dziękujemy!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska.

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to „czytanie dzieciom książek”. Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy — bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Dorzuć się do Wolnych Lektur!
Przejdź do biblioteki
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

Spis treści

    1. Kondycja ludzka: 1
    2. Melancholia: 1
    3. Przemijanie: 1
    4. Starość: 1

    Uwspółcześniono:

    ubezdźwięcznienia: zkądś -> skądś; nizkim -> niskim;

    ortografię: ponsem -> pąsem;

    pisownię łączną i rozdzielną: zapóźno -> za późno; strasznąbyś -> straszną byś;

    fleksję: czem -> czym; swojem -> swoim.

    Kazimierz Przerwa-TetmajerAchilles

    1

    MelancholiaW tej strasznej samotności mojej,

    gdy przy mej duszy nikt nie stoi,

    kiedy ostatnie ręką żywą

    młodości zerwał czas ogniwo:

    5

    czyż dziw, że dusza moja marzy,

    młodości chwile marzy mocne,

    nadzieje swoje bezowocne,

    i śni, czego jej los nie zdarzy…

    Lecz w samotności posąg stawa[1]

    10

    przed moim wzrokiem, pełnym mgławic:

    olbrzymia dumna męża zjawa

    odeszła skądś od greckich nawic[2]

    to Myrmidonów[3] król straszliwy,

    z hełmu wiejący pąsem grzywy,

    15

    ale umarły jest — czy żywy.

    Achilles — bóstwo lat szesnastu,

    gość dawno, dawno niewidziany —

    jakiemuż znowu grozi miastu

    i jakież wrogów gna tumany?

    20

    Po co przychodzi w pustkę moją

    i złotą grzmi nade mną zbroją?

    Oh! jak daleka moja dola

    od trojańskiego jego pola!…

    Kondycja ludzkaAh, wiem! Rozumiem! Nie spełniłem!

    25

    Nie dokonałem nic i żyłem!

    Pełzałem w niskim życia lesie,

    brodziłem w bagnach dni powszednich,

    łykałem kurz, co życie niesie,

    słuchałem bicia godzin średnich,

    30

    dałem się topić nędzy życia

    i wszystkim jego podłym wstrętom;

    wdychałem zbójczy odór gnicia,

    deptać się dałem podłym piętom,

    za nędzne prawo do żywota

    35

    z pogardą dany kubek błota

    piłem — — pełzałem w nędzy lesie,

    ażeś ty przyszedł, Achillesie!

    PrzemijanieI upominasz się o swoje!

    Za późno! Patrz — już stary stoję!

    40

    Żyję — nie lękam się Parysa[4],

    choć niemaczany-m w Styksie cały[5], —

    a ta przez duszę moją krysa[6],

    to znak, żem miał ją…

    Jak wspaniały,

    45

    jak wielki, dumny, jaki mężny

    ogromny mąż nade mną stoi —

    blask z jego złotej bije zbroi,

    wsparł się o jawór[7] swój potężny —

    on upomina się o swoje —

    50

    bierz! wszakżem tu! przed tobą stoję!…

    StarośćWeź! Patrz! Ten szmat dziurawy cały,

    jakiegoś kształtu te kawały,

    z których nie złożysz nic; te zwoje

    skręcone, zmięte, sczezłe[8], szare,

    55

    z których się formy nie domyślisz;

    te ognie, zamienione w parę —

    to my. To życie nasze, moje!

    I cóż, posągu, nad czym myślisz?

    Czegóż tu jeszcze stoisz, czekasz?

    60

    Czemuż z odejściem swoim zwlekasz?

    Lekarzem jesteś?… O, zaiste!

    Straszną byś musiał leczyć ranę!

    Odejdź — ja dalej sam zostanę,

    i moje sny posępne, mgliste

    65

    dalej się będą snuć przede mną,

    jak mgieł w wąwozie korowody —

    ty, królu Greków, zmarłeś młody

    i tylko śmierć widziałeś ciemną.

    Przypisy

    [1]

    stawa — dziś popr.: staje. [przypis edytorski]

    [2]

    nawic — popr.: naw; nawa: okręt, statek; przeznaczona dla wiernych część kościoła. [przypis edytorski]

    [3]

    Myrmidonowie — wojownicze, bezlitosne plemię greckie, poddani Achillesa. [przypis edytorski]

    [4]

    Parys — zabójca Achillesa. [przypis edytorski]

    [5]

    choć niemaczany-m w Styksie cały (mit. gr.) — Styks: rzeka w Hadesie, krainie umarłych. Matka Achillesa, gdy ten był dzieckiem, wykąpała go w Styksie, żeby nabrał odporności na rany. Podczas tej kąpieli trzymała go za piętę, która pozostała jedynym podatnym na zranienie miejscem na ciele bohatera. [przypis edytorski]

    [6]

    krysa, kresa (daw.) — szrama, blizna. [przypis edytorski]

    [7]

    jawór — dziś popr.: jawor. [przypis edytorski]

    [8]

    sczezły — zmarniały; zniszczony. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...