Blackout

Wolne Lektury nie otrzymały dofinansowania Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z priorytetu Kultura Cyfrowa.

To oznacza, że nasza trudna sytuacja właśnie stała się jeszcze trudniejsza.

Dziś z Wolnych Lektur korzysta ok. 6 milionów (!) czytelników. Nie ma w Polsce popularniejszej biblioteki, ani internetowej, ani papierowej. Roczne koszty prowadzenia Wolnych Lektur są naprawdę niewysokie - porównywalne z kosztami prowadzenia niewielkiej, osiedlowej biblioteki publicznej.

Będziemy się odwoływać od tej decyzji i liczymy na to, że Premier odwołanie uwzględni ze względu na ważny interes społeczny.

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając darowiznę. Niewielkie, ale stałe wpłaty mają wielką moc! Z góry dziękujemy za wsparcie!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to "czytanie dzieciom książek". Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy - bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Tak, chcę pomóc Wolnym Lekturom!
Nie chcę pomagać, chcę tylko czytać
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

Spis treści

    1. Bóg: 1 2
    2. Cierpienie: 1
    3. Gniew: 1

    Kazimierz Przerwa-TetmajerPrzebudzenie Jehowy[1]

    1

    BógJehowa się przebudził i spojrzał dokoła:

    Wszystko było, jak wówczas, gdy zamknął powieki

    Przed czasem, który tylko On sam zmierzyć zdoła.

    Wszystko znalazł w porządku, co stworzył przed wieki[2]:

    5

    Światy szły po wieczystej, wytkniętej im drodze,

    Idąc wieków miliardy bez Jego opieki.

    Rozprężył Swe ramiona i uczuł, że wodze[3]

    Ruchu wziąwszy, wstecz mógłby zwrócić światów kroki,

    Jak swój bezwolny, cichy szyk zwracają wodze[4],

    10

    Lub jak wicher wstecz cofa płynące obłoki;

    Uczuł, że mógłby drugie wzbudzić w próżni życie,

    W nowe kształty przyoblec dawnych istnień zwłoki,

    Albo wszystko bez śladu zniszczyć we wszechbycie,

    Gdyby chciał!… Ale wszystko dobrem Mu się zdało,

    15

    I rad z Siebie, oczyma wodził po błękicie.

    GniewWtem przy słońcu planetę spostrzegł ciemną, małą,

    Dawno wygasłą. Wówczas z oczu złowróżące

    Skry Mu poszły, że w ogniach całe niebo stało.

    I rzekł do Swojej duszy: Oto złe roztrącę!…

    20

    I pchnął planetę — — jako kula kryształowa

    O rozpalony metal, rozprysła o słońce.

    Bóg, CierpienieZasłoń ramieniem pierś Twą, nim zaśniesz, Jehowa,

    Niech złom[5] planety w serce się Twoje nie wwierci,

    Bo każdy pył jej w sobie tyle jadu chowa,

    25

    że, nieśmiertelny, próżno z bólu zwałbyś[6] śmierci!…

    Przypisy

    [1]

    Jehowa — Jahwe, hebrajskie określenie Boga. [przypis edytorski]

    [2]

    wieki — dziś popr. forma N.lm: wiekami. [przypis edytorski]

    [3]

    wodze — cugle a. lejce. [przypis edytorski]

    [4]

    wodze — dziś popr. forma M.lp: wodzowie. [przypis edytorski]

    [5]

    złom — odłamek. [przypis edytorski]

    [6]

    zwać — tu: wzywać. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...