Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur... Ankieta czytelników Wolnych Lektur

Wypełnij ankietę i pomóż nam rozwijać Wolne Lektury. Zajmie Ci to kilka minut, a nam pomoże stworzyć bibliotekę, która odpowiada na potrzeby naszych Czytelników i Czytelniczek.

x

Spis treści

    1. Konflikt: 1
    2. Moda: 1
    3. Pijaństwo: 1
    4. Samolubstwo: 1
    5. Samotność: 1
    6. Strój: 1
    7. Szlachcic: 1
    8. Śmierć: 1
    9. Życie snem: 1

    Uwspółcześnienie przypisów źródła:

    pisownia wielkiej litery: żyd -> Żyd;

    fleksja: z czem -> z czym;

    pisownia łączna i rozdzielna: taksamo -> tak samo.

    Wacław PotockiEpimenidów sen[1]

    …Co spał Epimanides lat, ja żyję tyle,
    Jeśli żyję, jeśli się na życiu nie mylę…
    Niemasz nic: wszytek żywot grzechem abo spaniem.
    Życie snem…Więc i mnie, w siedmdziesiątym piątym stojąc roku,
    Czasby obudzić, czasby porwać się już z mroku.
    Kto Epimenidesa — nie wiem; to wiem, że mię
    Śmierć trojga dzieci budzi, zruciwszy na ziemię
    Z betów świeckich, gdzie choć co na jawi cieleśni
    Widzą ludzie, w rzeczy nic niemasz, wszytko się śni.
    Tedy przetarszy oczy, wprzód na swe łożysko
    Pojrzawszy, plunę, możesz gorsze być mrowisko,
    Gdzie leżąc, kędykolwiek obrócę się bokiem,
    Wszędy nieszczęściu, żalom, chorobom obrokiem[2].
    Złe jedno z siebie zrzucisz, aż drugie, aż trzecie,
    Aż i dziesiąte oślep lezie; rzekłbyś, że cię
    Z nogami zjedzą, wszakże, choć ich tyla chmura,
    Brednia są mrówki względem onego jaszczura,
    Który we dnie i w nocy, na jawi i we śnie,
    Serce w piersiach sumieniem katuje boleśnie.
    Więc dłużej w tem pieleszu[3] mam dognijać brzydkiem?
    …Porwę się i w skok bieżę do kościoła, kędy
    Daleko widzę różne od starych obrzędy.
    Żem się ledwie obaczył, jeślim ja w kościele?
    Insze rzeczy opuszczam, których jest tak wiele…
    Pijaństwo, KonfliktIdę potym do domu. Naprzód na sejmiki,
    Aż ledwie zrozumiane usłyszę języki,
    Wszystkie w kupie, choć je Bóg rozdzielił u Babel.
    Cóż skoro się popiją a przyjdzie do szabel?
    Prawda, że się tak z sobą obchodzą dyskretnie:
    Dość dobyć, i to rzadko — ale żaden nie tnie;
    Językami, jakby też z tretu[4] zegnał baby,
    Ledwie stalne[5] kościoła dotrzymają sztaby.
    Głowy im zagoreją duchem — ale winnym.
    Mogę się niespodobać komu, choć niewinnym.
    Wolę, rzekę, z swą radą, nim w bok wezmę, wprzódy
    Wędrować, opuściwszy bankiet, do gospody.
    Razem tylko był na niem, jakby też u Lipków[6],
    Bom jako żyw nie słychał na sejmiku skrzypków.
    Z samą do Jarosławia żydzi głową jadą[7],
    Wszyscy tu dla pożytku, rzadki kto z obradą[8],
    Żeby abo arendy dostąpił czopowej[9],
    Abo sobie przyczynił soli suchydniowej[10],
    Zagrawszy na bankiecie braciej, a w ostatku
    Chcąc zostać exaktorem[11] jakiego podatku.
    Bo żeby na sejm posłem abo deputatem[12]
    O czymże mówić? nikt się nie zawiedzie na tem.
    Moda, StrójCóż pojrzawszy na szaty? w materyjach, w kroju,
    Tylko już nie dostaje na głowach zawoju.
    W pamięci poważny strój mając staroświecki,
    Nie zbłądzę, porównawszy z małymi ich dziecki.
    Ten Turka, ten Węgrzyna (czego znakiem szata,
    Bo nacóżby ją wdziewał), ten zabił Chorwata.
    Jakby to już po wojnie, jakby już wygnani
    Turcy z Kamieńca: drugi, jak żyw, nie był na niej.
    Nie obaczysz w żebraczym płaszczu więcej płatów,
    Co w stroju i w języku dzisia u Sarmatów.
    Brody, które powagi, rozumu, nauki
    Znakiem były, postrzygli teraz na peruki.
    Obacząli u kogo, naśmiewać je wolą.
    Cóż niemają z brody śmiać? sami wąsy golą.
    Szlachcic, SamolubstwoWszytko wolność szlachecka, i to, żal się Boże,
    Nie pozwolić, aż sejmik zapłacą mu, może.
    Wżdy go i król i prawo kazało? Nie stanie[13]:
    Wolnym szlachcic; niech ginie i ojczyzna; ja nie.
    Toż z nim w targ, którzy mają w sejmiku prywatę[14].
    Chyba tak, znajcież łaskę, rzecze, wziąwszy datę[15].
    Nie wiemże, jeśli się już drugiemu nie godzi,
    Jeśli pierwszy do wziątku drogę mu zagrodzi.
    Idę też do obozu za wojskiem po lekku,
    Straciwszy w niem z młodości połowicę wieku,
    Aż nie ten, co się bije, aż kto inszy liczy
    I żołd i krwią nabyte żołnierskie zdobyczy.
    Trudno się inakszego z takiej rady skutku
    Spodziewać kto miał, rzekę w sobie, nie bez smutku.
    W papierach wojsko! gdzieżby chciał się też bić papier,
    Szablę wziąwszy (po polsku, po niemiecku rapier).
    Nad papierami trąbią na każdy rok larmo[16]
    Komuż na borg [17]umierać, komuż chce się darmo?
    Żołnierza, jako w piekle owego pieszczocha,
    I ta nie dojdzie wody od Łazarza trocha,
    Żeby język omoczył, którą na tym świecie
    Ciężki poborca z niego prasą do krwie gniecie.
    Starszyzna wsi kupuje, siedząc przy kominie;
    Żołnierz chleba o kiju żebrze abo ginie.
    Cóż mówić o prywatnych, o szlacheckich domach?
    O czym się ani śniło w staroświeckich kromach,
    Żeby to wszytko było (choć prędko w garść chuchnie)
    Dla stroju do szkatuły, dla stołu do kuchnie.
    Śmierć, SamotnośćWłasnego nawet swego nie poznałem domu!
    Ocknąwszy się z ciężkiego fortuny pogromu.
    Szczere pustki, niemasz nic, śmiele goń z kopiją,
    Niemasz żony i dzieci, bracia już nie żyją,
    Synowcy, krewni, nawet przyjaciele moi
    Wszyscy spią, jakbym widział w zburzonej się Troi.
    Przestałem być ojcem, gdzie drugi dziś pradziadem.
    Chyba że z miłosierdzia kto nad trupem bladym
    Wrzuci w grób i nie da psom głodnym z niego żeru.
    Niemasz dzieci, nie trzeba do pogrzebu kiru…
    Idę spać, gdzie najdłuższy czas mię nie obudzi…

    Przypisy

    [1]

    Epimenidów sen — wiersz zaczyna powieścią o Epimenidzie, co 75 lat przespał i po zbudzeniu nikogo nie poznał; tak i autor 75 lat (nie ściśle licząc!), przespawszy (bo życie snem), budzi się, nie poznaje świata i ludzi i słońce mu zaraz po świtaniu zachodzi. [przypis redakcyjny]

    [2]

    obrok — pasza, pożywienie, karma. [przypis edytorski]

    [3]

    pielesz — łoże. [przypis redakcyjny]

    [4]

    tret — targ. [przypis redakcyjny]

    [5]

    stalne — stalowe, [przypis redakcyjny]

    [6]

    Lipkowie — Tatarzy na służbie RP. [przypis redakcyjny]

    [7]

    Z samą do Jarosławia żydzi głową jadą… — tak odpowiedział Żyd Potockiemu na zapytanie, z czym na jarmark do Jarosławia jedzie; tak samo jedzie szlachta na sejmiki. [przypis redakcyjny]

    [8]

    obrada — rada. [przypis redakcyjny]

    [9]

    arenda czopowa — czopowe, akcyzę od wina, piwa itd. pobieraną od czopa u szynkarza, wydzierżawiano szlachcie. [przypis redakcyjny]

    [10]

    sól suchydniowa — soli dostarczano szlachcie. [przypis redakcyjny]

    [11]

    exaktor — poborca. [przypis redakcyjny]

    [12]

    Bo żeby na sejm posłem abo deputatem… — ani myśli o urzędzie posła lub deputata. [przypis redakcyjny]

    [13]

    nie stanie sejmik — zerwie go. [przypis redakcyjny]

    [14]

    prywata — interes prywatny. [przypis redakcyjny]

    [15]

    data — dar. [przypis redakcyjny]

    [16]

    larmo — alarm, trwoga. [przypis redakcyjny]

    [17]

    na borg (daw.) — na kredyt. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x