TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj utwory napisane specjalnie dla Ciebie.

x

Spis treści

    1. Bieda: 1
    2. Grób: 1
    3. Pogrzeb: 1
    4. Śmierć: 1 2
    5. Światło: 1
    6. Trup: 1
    7. Urzędnik: 1
    8. Wzrok: 1
    9. Żołnierz: 1 2

    Juliusz SłowackiPogrzeb kapitana Meyznera

    1

    Śmierć, ŻołnierzWzięliśmy biedną trumnę ze szpitalu[1],

    Do żebrackiego mieli rzucić dołu;

    Ani łzy jednej matczynego żalu,

    Ani grobowca nad garstką popiołu!

    5

    Wczora[2] był pełny młodości i siły —

    Jutro nie będzie nawet — i mogiły.

    Gdyby przynajmniej przy rycerskiej śpiewce

    Karabin jemu pod głowę żołnierski!

    Ten sam karabin, w którym na panewce

    10

    Kurzy się jeszcze wystrzał belwederski,

    Gdyby miecz w sercu lub śmiertelna kula —

    Lecz nie! — szpitalne łoże i koszula!

    Czy on pomyślał — tej nocy błękitów,

    Gdy Polska cała w twardej zbroi szczękła[3],

    15

    Gdy leżał smętny w trumnie Karmelitów,

    A trumna w chwili zmartwychwstalnej pękła.

    Gdy swój karabin przyciskał do łona —

    Czy on pomyślał wtenczas, że tak skona?!

    Trup, UrzędnikDziś przyszedł chciwy jałmużny odźwierny

    20

    I przyszły wiedmy[4], które trupów strzegą,

    I otworzyli nam dom miłosierny,

    I rzekli: „Brata poznajcie waszego!

    Czy ten sam, który wczora się po świecie

    Kołatał z wami? — Czy go poznajecie?”

    25

    I płachtę z głowy mu szpitalną zdjęto,

    Nożem pośmiertnych rzeźników czerwoną;

    Źrennicę[5] trzymał na blask odemkniętą,

    Ale od braci miał twarz odwróconą;

    Więceśmy rzekli wiedmom, by zawarły

    30

    Trumnę, bo to jest nasz brat — ten umarły.

    Pogrzeb, Grób, Bieda, ŻołnierzI przeraziła nas wszystkich ta nędza,

    A jeden z młodszych spytał: „Gdzież go złożą?”

    Odpowiedziała mu szpitalna jędza:

    „W święconej ziemi, gdzie przez miłość bożą

    35

    Kładziemy poczet nasz umarłych tłumny,

    W jeden ogromny dół — na trumnach trumny”.

    Więc ów młodzieniec, męki czując szczere,

    Wydobył złoty jeden pieniądz drobny

    I rzekł: „Zaśpiewać nad nim Miserere,

    40

    Niechaj ogródek ma i krzyż osobny…”

    Zamilkł: a myśmy pochylili głowy,

    Łzy i grosz sypiąc na talerz cynowy.

    Niech ma ogródek — i niech się przed Panem

    Pochwali tym, co krzyż na grobie gada:

    45

    Że był w dziewiątym pułku kapitanem,

    Że go słuchała rycerzy gromada,

    A dziś ojczyźnie jest niczym niedłużny,

    Chociaż osobny ma kurhan — z jałmużny.

    Śmierć, Światło, WzrokAle Ty, Boże! który z wysokości

    50

    Strzały Twe rzucasz na kraju obrońce[6],

    Błagamy Ciebie przez tę garstkę kości,

    Zapal przynajmniej na śmierć naszą — słońce!

    Niechaj dzień wyjdzie z jasnej niebios bramy,

    Niechaj nas przecie widzą — gdy konamy!

    Paryż, d. 30 października 1841 r.

    Przypisy

    [1]

    szpitalu — dziś popr. forma D. lp: szpitala. [przypis edytorski]

    [2]

    wczora (daw.) — dziś popr.: wczoraj. [przypis edytorski]

    [3]

    szczękła — dziś popr.: szczęknęła. [przypis edytorski]

    [4]

    wiedmy — dziś popr.: wiedźmy. [przypis edytorski]

    [5]

    źrennica — dziś popr.: źrenica. [przypis edytorski]

    [6]

    obrońce — dziś popr. B. lm: obrońców. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...