Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć! Jestem ambasadorem Wolnych Lektur, bo wierzę że literatura i edukacja powinny być dostępne dla każdego bez żadnych barier. A Wolne Lektury od lat przygotowują darmowe lektury, objaśnienia, audiobooki i nowe opracowania, żeby szkoła i ludzie mogli po prostu korzystać z klasyki łatwo i przyjemnie.

To jednak nie działa samo z siebie. Wolne Lektury nie mają stałego dofinansowania z instytucji. Utrzymanie i rozwój opierają się na wnioskach i projektach.

Dlatego wspólne wsparcie jest kluczowe, żeby móc działać stabilnie. Jeżeli uważasz, że darmowy dostęp do książek jest sensowny, to dowolnie wesprzyj Wolne Lektury.

Adam Fidusiewicz

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Marta Podgórnik, Próby negocjacji, zasłyszane
Posłuchaj w ElevenReader

Pobieranie e-booka

Wybierz wersję dla siebie:

.pdf

Jeśli planujesz wydruk albo lekturę na urządzeniu mobilnym bez dodatkowych aplikacji.

.epub

Uniwersalny format e-booków, obsługiwany przez większość czytników sprzętowych i aplikacji na urządzenia mobilne.

.mobi

Natywny format dla czytnika Amazon Kindle.

Uwaga, tekst zawiera wulgaryzmy.

O autorze

Marta Podgórnik
Fot. Michał Kobyliński, CC BY-SA 2.5, Wikimedia Commons

Marta Podgórnik

Ur.
2 czerwca 1979 w Sosnowcu
ur.
1979
Najważniejsze dzieła:
Próby negocjacji (1996), Rezydencja surykatek (2011), Zawsze (2015)

Poetka, krytyczka literacka, redaktorka związana z wydawnictwem Biuro Literackie. W „Tekstyliach”, czyli książce omawiającej na bieżąco młodą literaturę w 2002 roku, jej styl nazwano „lirycznym ekshibicjonizmem”. Dalsze tomiki udowodniły, że to tylko część prawdy. W swoich wierszach Podgórnik łączy wyrafinowanie formalne, grę z popkulturą i tradycyjnie pojęte „wyrażanie siebie” (to jest pisanie o własnych dramatach uczuciowych). Podobna mieszanka jest jednak niemożliwa do zrealizowania, jako że stylizacje i biegłość techniczna zakładają dystans z definicji uniemożliwiający „mówienie wprost”. Wobec tego poezji Marty Podgórnik nie opuszcza napięcie między lirycznym wyznaniem a jego ironicznym pastiszem.