TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj utwory napisane specjalnie dla Ciebie.

x

Spis treści

    1. Dusza: 1
    2. Kobieta: 1 2
    3. Kochanek: 1
    4. Krew: 1
    5. Miłość spełniona: 1 2
    6. Natura: 1
    7. Pocałunek: 1
    8. Raj: 1
    9. Szczęście: 1 2
    10. Śmiech: 1
    11. Świt: 1
    12. Uroda: 1

    Zmodernizowano pisownię joty w przypisie redaktorskim: asocjacyj -> asocjacji; dostosowano interpunkcję w zakresie stosowania cudzysłowów do standardów WL. W tekście głównym uwspółcześniono interpunkcję (usunięcie przecinka w porównaniach z „jak”).

    Włodzimierz PerzyńskiUajali[1]

    1

    Kobieta, UrodaKochanka moja, Uajali biała,

    O oczach czarnych jak noc południowa,

    O włosach złotych jak łan w blaskach słońca,

    Smętna jak lilia, jak płomień gorąca,

    5

    Kochanek, Dusza, Miłość spełnionaGwiazd lśniących w duszy pani i królowa,

    Kochanka moja, Uajali biała,

    Stanęła przy mnie, cicho się zaśmiała,

    Potem na czole położyła dłonie

    I rzekła głosem, w którym słońce płonie:

    10

    «Weź mię… na wieki oddaję się tobie,

    Wieńcem z róż jasnych czoło ci ozdobię,

    Pieszczotą myśli do snu ukołyszę

    I poprowadzę w dal, w błękitną ciszę…

    A tam swe usta w usta twoje wplotę,

    15

    Pierś w pierś, i w owym uścisku złączeni

    Będziemy śnili, aż nas rozpłomieni

    Krew, aż się w ognie przemienimy złote».

    Świt, NaturaByło to rankiem, kiedy gwiazdy mdleją

    I kiedy w starym przedwiekowym borze

    20

    Na drzewach ptactwo budzi się z uśpienia,

    Kiedy łódź-słońce, na błękitów morze

    Płynąc, zorzami drogę rozpłomienia.

    Było to rankiem, kiedy gwiazdy mdleją,

    Na kwiatach jeszcze srebrzyła się rosa,

    25

    W powietrzu jeszcze stały mgły perłowe,

    Na niebie jeszcze noc hebanowłosa

    Snuła warkoczem wstęgi purpurowe.

    Kobieta, Szczęście, ŚmiechKochanka moja, Uajali biała,

    Stanęła przy mnie, cicho się zaśmiała,

    30

    A jej śmiech niebo otworzył nade mną.

    Ciche, przesłodkie harf anielskich granie

    Oplotło srebrną wstęgą moją duszę,

    Poczułem szczęścia jasne zmartwychwstanie

    I w serce taka weszła mi ochota,

    35

    Że rozśpiewało się jak harfa złota.

    Miłość spełniona, Szczęście, RajStanęła przy mnie, cicho się zaśmiała,

    A mnie się zdało, żem już wyszedł z ciała

    I że na kwiatach gdzieś pod niebios progiem

    Leżę i gwarzę cichą pieśnią z Bogiem,

    40

    Że jestem blaskiem lilii, wonią róży,

    I pocałunków anielskich słodyczą,

    Że jestem cichą piosenką słowiczą,

    Świeżą jak łąka po wiosennej burzy.

    Nie! to sen chyba! Uajali… Ona!

    45

    Wizja słoneczna ateńskich rzeźbiarzy

    Pieścić mię pragnie i tulić do łona,

    U stóp mych na głos o miłości marzy…

    Nie, to sen chyba! Uajali biała,

    Do której długom modlił się daremnie,

    50

    Szepce kochania owiana tęsknotą:

    «Pocałunek, KrewNiech mnie twe dłonie pożarem oplotą,

    Niech usta twoje krew wypiją ze mnie»…

    Przypisy

    [1]

    Uajali — fikcyjne imię wymarzonej kochanki; wcielenie greckiej Psyche [Psyche (mit.gr): piękna kobieta ze skrzydłami motyla na ramionach, uosobienie ludzkiej duszy, psychiki; red. WL], „wizji ateńskich rzeźbiarzy”. Imię należy do tworów mowy poufnej (zrozumiałych tylko dla „wtajemniczonych”), powstających z wszelakich asocjacji, przedstawień itp. (por. imiona pieszczotliwe). [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...