Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
1% dla Wolnych Lektur

Czy wiesz, że możesz nam pomóc rozwijać Wolne Lektury, przekazując 1% swojego podatku? To bardzo proste - wystarczy, że w zeznaniu podatkowym podasz nasz numer KRS 0000070056.

x

Spis treści

    1. Ciemność: 1
    2. Cierpienie: 1
    3. Jesień: 1
    4. Melancholia: 1
    5. Miasto: 1
    6. Obrzydzenie: 1
    7. Piekło: 1
    8. Smutek: 1
    9. Światło: 1
    10. Świt: 1 2

    Włodzimierz PerzyńskiO świcie

    Sennym okiem spojrzał na ulice,
    Szarym światłem oblókł kamienice
    I powoli rozplątywać jął[1] węzły
    Zapłakanej smutnej nocy jesiennej.
    Zimny świt we mgle chmurnej ugrzęzły.
    Miasto śpi w melancholii bezdennej —
    Tu i ówdzie snują się jak duchy
    Stróże nocni w posępnej a głuchej
    Ciszy murowanej Gehenny[2]
    Jakieś widmo gasi mdławe latarnie.
    Miasto śpi w melancholii bezdennej.
    Świt, Cierpienie, ObrzydzenieŚwit już, świt… Otwierają piekarnie.
    Że też na myśl nie przyszło nikomu,
    Aby wcześniej dziś wrócić do domu.
    Ta noc czy mi ujdzie bezkarnie,
    Czy nie sięgnie za zapłatę po życie?
    Świt, już świt… Otwierają piekarnie.
    Znowu wracam do domu o świcie,
    Idę sennie, chwiejnie przez ulice,
    Mózg mi krwawią bólu błyskawice;
    Ranny wiatr żre mię jadowicie,
    Szum mam w uszach, usta pełne goryczy.
    Znowu wracam do domu o świcie.
    Obudziło się w sercu i krzyczy
    Jakieś echo, i ból mnie przenika,
    I własnego brzydzę się języka,
    Duch mój krwawo ogląda się i liczy
    Dnie minione, a złocistych snów echo
    Obudziło się w sercu i krzyczy.

    Przypisy

    [1]

    jąć — zacząć. [przypis edytorski]

    [2]

    Gehenna (hebr.) — piekło. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x