Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Róże dla Safony

Spis treści

    I
  1. II
  2. III
  3. IV
  4. V
  5. VI

    Maria Pawlikowska-JasnorzewskaRóże dla Safony

    I

    1
    Budda głosił naukę swoją bez nadziei,
    Ezechiel z Jeremiaszem ciskali gromami
    Na żądze ludzkie, hienom podobne i wilkom,
    Wielki Sokrates myślał, wojował Psammetyk
    5
    Z Asyrii lwem, o śmiercią ziejącej gardzieli,
    Gdyś ty, blada i w loków ozdobna ametyst,
    Śpiewała, ku Plejadom, o miłości tylko…

    II

    Jak śmiałaś pisać o różach,
    Gdy historia płonęła jak bór w letnim skwarze?
    10
    Dziś w bibliotekach kustosz cykl dziejów odkurza,
    A za oknem — wiosennie powrotna
    Safo śpiewa słowikiem,
    Jak jej serce każe.

    III

    Już wtedy, w Mitylene,
    15
    Jak i w całej Lesbos,
    Obca jasnym, gajowym i nadmorskim bożkom,
    Upadałaś, Miłości, pod ciężarem łez, bo
    Jak dziś — byłaś słodko-gorzką…

    IV

    Safo z puchem nad wargą,
    20
    Safo fiołkowłosa,
    Gdy jej Eros serce przeszył na wskroś,
    Zapatrzona w Plejady wschodzące w niebiosach,
    Nazwała go:
    GLUKUPIKROS…

    V

    25
    Safo śniada, Safo długooka,
    Drobna i niepozorna jak zwykle słowiki,
    Pokochała niejakiego Faona,
    Żeglarza urody przedniej,
    Który, choć młody,
    30
    Lecz nienawidził liryki,
    W szczególności safickiej ody.
    Jakżeś ubogą była, siostro, przed nim,
    Ty, coś demonów usidliła tylu!
    Jak pokorną w jego ramionach!
    35
    Ach, bo czym byłby słowik bez swojego trylu,
    Słowik w oczach głuchego?
    Czym jaśminy, nardy
    I fiołki pozbawionym węchu lub beznosym?
    Czym dla śpiących ułuda księżycowej nocy,
    40
    Oplecionej zefirów szarfą?
    Safo!
    Natchniona!
    Więc się i doczekałaś zasłużonej wzgardy
    Niejakiego — Faona.

    VI

    45
    Poetka, samobójczyni,
    Loki rozwiawszy fiołkowe,
    Nad wodą stoi…
    „Safo, co chcesz uczynić?”
    — „Chcę morze zarzucić na głowę,
    50
    By nikt nie dojrzał łez moich…”
    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca