Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 425 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x

Spis treści

      Maria Pawlikowska-JasnorzewskaPogrzeb infantki

      1
      W czarnych kapach, żujące wędzidła,
      idą wichry uciszone przed trumną,
      kołysaną na wozie, dumną,
      kutą w złocie, wspaniałą, obrzydłą.
      5
      Hamulec zgrzyta. Jęczą dźwięczne szprychy,
      wśród wąwozów hiszpańskich spadzistych i cichych…
      — chcą wyskrzypieć wszystko i nie mogą…
      Infantka ma twarz tak bladą!
      Wichry idą, noga za nogą —
      10
      Idos, idos, ventos alados![1]
      Idźcie, idźcie w pokoju, wy wichry skrzydlate!
      Infantka już nie wstanie zimą ani latem!
      Czy jej na imię Miłość, czy Sol, czy Elvira,
      to obojętne dzisiaj, gdy ją w ziemię kładą,
      15
      gdy upadła na wieki, zaplątana w kirach!
      Idos, idos en paz, ventos alados![2]

      Przypisy

      [1]

      Idos, idos, ventos alados! (hiszp.) — Idźcie, idźcie, skrzydlate wichry! [przypis edytorski]

      [2]

      Idos, idos en paz, ventos alados! (hiszp.) — Idźcie, idźcie w pokoju, skrzydlate wichry! [przypis edytorski]

      Zamknij
      Proszę czekać…
      x