Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Adam Mickiewicz, Panicz i dziewczyna

Spis treści

    I
  1. II
  2. III
  1. Błądzenie: 1 2 3
  2. Flirt: 1
  3. Młodość: 1
  4. Spotkanie: 1

Adam MickiewiczPanicz i dziewczyna[1]

I

1
Spotkanie, MłodośćW gaiku zielonym
Dziewczę rwie jagody;
Na koniku wronym[2]
Jedzie panicz młody.
5
I grzecznie się skłoni,
I z konia zeskoczy;
Dziewczę się zapłoni,
Na dół spuści oczy.
Błądzenie«Dziewczyno kochana!
10
Dziś na te dąbrowy[3]
Z kolegami z rana
Przybyłem na łowy.
I trafić nie mogę,
Gdzie leży miasteczko;
15
Wskaż, proszę, mi drogę,
Piękna pastereczko.
Czy prędko już z lasu
Ta ścieżka wywiedzie?»
— «Jeszcze pan zawczasu
20
Do domu zajedzie.
Na polu wnet drzewo,
Koło drzewa brzozki,
Stąd droga na lewo,
Tam około wioski.
25
W górę przez zarostek,
W prawo ponad rzeczką,
Tam młynek i mostek,
I widać miasteczko».
Panicz podziękował,
30
Czule raczkę ścisnął;
W usta pocałował,
Na konika świsnął;
Siadł, ostrogą spina,
Nie widać młodego;
35
Westchnęła dziewczyna,
Ja nie wiem, dlaczego.

II

W gaiku zielonym
Dziewczę rwie jagody;
Na koniku wronym
40
Jedzie panicz młody.
BłądzenieI woła z daleka:
«Pokaż inną drogę!
Za wioską jest rzeka,
Przejechać nie mogę;
45
«Ni mostu żadnego,
Ni brodu[4]wytropić;
Chciałażbyś młodego
Chłopczyka utopić?»
— «To jedź pan drożyną
50
Na prawo kurhanu».
— «Bóg zapłać, dziewczyno».
— «Dziękuję waćpanu!»
W las poszła drożyna,
Nie widać młodego;
55
Westchnęła dziewczyna,
Oj! wiem ja dlaczego.

III

W gaiku zielonym
Dziewczę rwie jagody;
Na koniku wronym
60
Jedzie panicz młody.
I zawoła znowu:
Błądzenie«Dziewczyno, dlaboga[5]!
Wjechałem do rowu:
Jakaż twoja droga?
65
Nie jeździł w te szlaki
Nikt z dawnego czasu,
Chyba wieśniak jaki
Po drzewo do lasu.
Poluję dzień cały,
70
Koniam nie popasał,
Jeździec zadyszały,
Konik się zahasał.
Siędę i z ponika[6]
Pragnienie ugaszę;
75
Odkiełznam konika
I puszczę na paszę».
I grzecznie się skłoni,
I z konia zeskoczy;
Dziewczę się zapłoni,
80
Na dół spuści oczy.
FlirtTen milczy, ta wzdycha,
Po niedługiej chwili,
Ten głośno, ta z cicha,
Coś z sobą mówili.
85
Lecz że wietrzyk dmuchał
W tę stronę dąbrowy,
Przetom nie dosłuchał
Panicza rozmowy.
Lecz z oczu i z miny
90
Tom pewnie wyczytał,
Że więcej dziewczyny
O drogę nie pytał.

Przypisy

[1]

Panicz i dziewczyna — jedynie druga i trzecia część wiersza jest autorstwa Mickiewicza, pierwszą natomiast napisał Antoni Edward Odyniec (1804–1885), poeta, publicysta, pamiętnikarz i tłumacz; w latach 1829–30 towarzysz podróży Mickiewicza po Niemczech, Szwajcarii i Włoszech. [przypis edytorski]

[2]

wrony — koń czarnej maści. [przypis edytorski]

[3]

dąbrowa — obszar leśny z przewagą drzewostanu dębowego. [przypis edytorski]

[4]

bród — płytkie miejsce jeziora, rzeki, przez które można przejść na drugi brzeg. [przypis edytorski]

[5]

dlaboga (daw.) — wykrzyknik wyrażający różne reakcje emocjonalne, zwłaszcza lęk lub zdziwienie. [przypis edytorski]

[6]

ponik (daw.) — strumyk. [przypis edytorski]

Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

Dane do przelewu tradycyjnego:

nazwa odbiorcy

Fundacja Wolne Lektury

adres odbiorcy

ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

numer konta

75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

tytuł przelewu

Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

wpłaty w EUR

PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

Wpłaty w USD

PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

SWIFT

WBKPPLPP

x
Skopiuj link Skopiuj cytat
Zakładka Istniejąca zakładka Notka
Słuchaj od tego miejsca