Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 446 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x

Spis treści

    1. Pan: 1
    2. Pozory: 1
    3. Praca: 1
    4. Siła: 1
    5. Sługa: 1
    6. Starość: 1
    7. Strach: 1
    8. Walka: 1
    9. Współpraca: 1
    10. Zwierzę: 1

    Tekst zmodernizowano zgodnie z obowiązującymi zasadami. Wprowadzono uwspółcześnienia leksykalne: szerść > sierść; w zakresie pisowni łącznej/rozdzielnej: dzieńdobry > dzień dobry, niema > nie ma, pocichutku > po cichutku; w zakresie fleksji: osieł > osioł; oraz w zakresie pisowni wielką literą: A! dzień dobry, kumie! > A! Dzień dobry, kumie!

    Artur OppmanO czterech muzykantach

    1
    Żył raz brytan stary,
    Wiernuś się nazywał.
    Dosyć się już strudził,
    Teraz odpoczywał.
    5
    Dawniej z swoim panem
    Wybiegał na łowy
    I gonił zające
    Wśród szumnej dąbrowy.
    Pilnował mu domu
    10
    I dzionkiem, i nocą,
    I gospodarzowi
    Wierną był pomocą.
    Lecz się już zestarzał,
    Nogi mu nie służą,
    15
    Sierść powyłaziła,
    Zębów ma niedużo.
    Już po całych nocach
    Stróżować nie może
    I woli spać w sieni,
    20
    Niżeli na dworze.
    Raz usłyszał Wiernuś,
    Jak gospodarz gada:
    — Chyba już brytana
    Pozbyć się wypada!…
    25
    Zestarzał się bardzo,
    Już darmozjad z niego,
    Trzeba będzie kupić
    Brytana innego.
    Gdy to pies usłyszał,
    30
    To pomyślał sobie:
    — Nie ma tu co czekać,
    Już ja wiem, co zrobię.
    Pójdę w świat szeroki
    Poszukać schronienia,
    35
    Gdy mi tu żałują
    Kąta i jedzenia.
    Idzie Wiernuś drogą.
    Już dom z oczu znika.
    Idzie; wtem na drodze
    40
    Osła napotyka.
    — A! Dzień dobry, kumie!
    Jak się waćpan miewa?…
    I usiedli w cieniu,
    Bo słonko dogrzewa.
    45
    Gawędzą przyjaźnie,
    Pies się osłu żali.
    — Pójdę z tobą dalej.
    Póki byłem silny,
    50
    Ciężko pracowałem;
    Wory pełne zboża
    Do młyna dźwigałem.
    Lecz gdym się postarzał,
    Mój pan mnie wyrzucił
    55
    I zagroził kijem,
    Gdybym kiedy wrócił.
    Podróżują razem
    Psisko i oślina.
    Patrzą… aż tu drogą
    60
    Wlecze się kocina.
    Przez wytartą skórę
    Kości wyglądają.
    — Gdzie to waszeć[1] dąży? —
    Wędrowcy pytają.
    65
    — Idę w świat szeroki,
    Gdzie poniosą oczy…
    I z przygasłych ślepków
    Łza mu się potoczy.
    — Myszek ani szczurów
    70
    Łowić już nie mogę.
    Niewdzięczni mnie ludzie
    Wygnali na drogę.
    — A to chodźże[2] z nami,
    Kolego kochany!…
    75
    I wędrują razem
    Przez łąki i łany[3].
    Gwarzą[4] sobie w drodze,
    Na świat narzekają.
    Aż tu kogucika
    80
    W drodze spotykają.
    — Moi państwo mili!
    A gdzież to idziecie?
    Może też ze sobą
    I mnie zabierzecie?
    85
    Zabić mnie dziś chciała
    Niedobra kucharka,
    Na rosół dla pana
    Wpakować do garnka.
    Więc uciekłem z domu,
    90
    Idę w świat daleki;
    Użyczcie mi swojej
    Przezacnej[5] opieki!
    Zgodzili się chętnie
    Osioł, kot i psina.
    95
    I wędruje razem,
    Tułacza drużyna.
    Noc ich zaszła w lesie,
    Spać zmęczeni legli.
    A wtem w oddaleniu
    100
    Światełko spostrzegli.
    Zbliżają się cicho,
    W okno spoglądają.
    A tam straszni zbóje
    Siedzą całą zgrają.
    105
    Przy sutej wieczerzy
    Zapijają wino;
    Każdy wzrok ma krwawy,
    Twarz czerwono-siną.
    Osioł na okienku
    110
    Oparł przednie nogi.
    Brytan wlazł na niego;
    Na psa kot ubogi.
    Kogut na grzbiet Mruczka
    Frunął cichuteńko,
    115
    Tak że zasłonili
    Calutkie okienko.
    Dopieroż się wtedy
    Rozległa muzyka!
    Kot miauczy, pies wyje,
    120
    Osiołek poryka[6].
    Kogut „kukuryku”
    Wrzeszczy, ile mocy,
    Jakby całe piekło
    Zbudziło się w nocy.
    125
    Porwali się zbóje
    Wielce wystraszeni,
    Z oświetlonej izby
    Uciekli do sieni,
    A z sieni do lasu
    130
    Cwałem popędzili.
    A dzielni muzycy
    Do domku wkroczyli.
    Podjedli obficie
    I popili winem.
    135
    W kuchni pod kominem.
    Pies na samym progu
    Położył się w sieni,
    A osioł na dworze
    140
    Wśród bujnej zieleni.
    A tymczasem zbóje
    Wysłali jednego.
    Idzie po cichutku
    Do domku swojego;
    145
    Potknął się o Burka,
    A ten buch! go nogą.
    Zbój do sieni biegnie,
    Pies go ugryzł srogo.
    W kuchni kot czatował:
    150
    Wnet na zbója skoczy;
    Skrwawił mu pazurem
    Czoło, nos i oczy.
    A kogut na grzędzie
    W mig narobił krzyku:
    155
    — Hej! łapać złodzieja!
    Łapać! Kukuryku!
    Wraca zbój do lasu,
    Dziwy opowiada:
    — Dom nasz zamieszkała
    160
    Złych duchów gromada.
    Jeden pchnął mnie nożem,
    Drugi dał mi kije,
    Trzeci tak podrapał,
    Że już ledwo żyję.
    165
    A czwarty wciąż wołał,
    Żeby mnie trzymali.
    Nie ma tu co robić,
    Chodźmy, bracia, dalej.
    Poszli wszyscy zbóje
    170
    Dom zbudować nowy.
    A czwórka skoczyła
    Po rozum do głowy.
    Zostali się w domku,
    Suto jedli, pili,
    175
    Tak im dobrze było,
    Że do stu lat żyli.

    Przypisy

    [1]

    waszeć — zwrot grzecznościowy, skrót od: wasza miłość. [przypis edytorski]

    [2]

    chodźże — konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że; znaczenie: chodź koniecznie. [przypis edytorski]

    [3]

    łan — obszar ziemi, na której coś się uprawia, np. łan pszenicy. [przypis edytorski]

    [4]

    gwarzyć — rozmawiać. [przypis edytorski]

    [5]

    przezacny — bardzo zacny; bardzo cenny, wielce szanowny. [przypis edytorski]

    [6]

    poryka — dziś: porykuje; inaczej: ryczy. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x