Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Carl Spitteler, Ojciec

Spis treści

    1. Ciało: 1
    2. Grób: 1
    3. Ojciec: 1
    4. Rana: 1
    5. Sen: 1
    6. Śmierć: 1
    7. Tęsknota: 1
    8. Zmartwychwstanie: 1

    pisownia łączna / rozdzielna: jakgdyby > jak gdyby; razporaz > raz po raz

    fleksja: wszystkiem > wszystkim

    leksyka: pobok > obok

    interpunkcja - usunięto przecinek: podczas, gdy

    Carl SpittelerOjciectłum. Stefan Napierski

    1
    SenUmknąłem we śnie ze zgrają junaków,
    zdecydowanych na wszystko, za światy.
    Dotarliśmy, gdzie trzeba, nocą mroczną.
    Jedni z palcami na cynglu trzymali
    5
    u wrót cmentarnych wartę. Reszta pocztu[1]
    z dłonią na cuglach. Grób, TęsknotaOjciec, ŚmierćKu mogile ojca
    w serca łomocie cicho się zakradłem
    i, tłumiąc oddech, odwalałem skiby,
    błyskiem łopaty ryjąc się w czeluście
    10
    bezdenne. Próżno wtedy wielkim głosem
    wołałem, waląc się o ziem[2]: «Mój ojcze,
    to ja! Wysłuchaj! Na koń! I z kopyta!»
    ZmartwychwstanieI oto stanął obok mnie. Cielesny
    tak dotykalnie, jak gdyby nie umarł,
    15
    tylko znużony nieco. Wpijał palce
    w ramiona moje; źrenice zawarte
    i coś, jak w zmorze, bełkotał językiem.
    Uniosłem go na siodło. Już z galopa
    ruszamy, radość piersi mi rozpiera,
    20
    gadam i śmieję się, krztusząc, o wszystkim
    prawię, co stało się od owych czasów,
    o żniwach oraz o wojaczce. Wesół
    z uśmiechem, skinął raz po raz mi głową.
    Ale znienacka zachwiał się w kulbace[3]
    25
    I drży, zapada ciało, już bezwolnie
    dłonie szukają wsparcia, siwa broda,
    na wiatrach postrzępiona, się kołysze,
    Rana, CiałoA potem, szepcąc, głosem głucho brzmiącym:
    «To ciężar jednak nad siły. Daj usnąć».
    30
    I podczas, gdy go dźwigałem z rumaka,
    nagle dojrzałem, że wielka mu rana,
    koszulą przesłonięta, pierś zżerała
    potężną. Wszystko w nim było od wnętrza
    drążone, jakby sklecony był z skóry,
    35
    wyzbytej waru krwi, mięsa i kości.
    Ach, pojąć, że go nie ocalę nigdy.

    Przypisy

    [1]

    poczet — orszak, tu: oddział. [przypis edytorski]

    [2]

    o ziem — dziś popr. forma: o ziemię, na ziemię. [przypis edytorski]

    [3]

    kulbaka — wysokie siodło. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca