Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 380 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Informacje o nowościach

Informacje o nowościach w naszej bibliotece w Twojej skrzynce mailowej? Nic prostszego, zapisz się do newslettera. Kliknij, by pozostawić swój adres e-mail.

x

Spis treści

    1. Ciemność: 1
    2. Literat: 1
    3. Melancholia: 1
    4. Noc: 1
    5. Poeta: 1
    6. Pogarda: 1
    7. Samotność: 1

    pisownia joty: tyranja > tyrania; partja > partia itp.

    pisownia łączna / rozdzielna: poco > po co; któreby > które by

    Charles BaudelaireO pierwszej nad ranemtłum. Stefan Napierski

    1

    Noc, Ciemność, SamotnośćMelancholiaNareszcie! sam jeden! Słychać już tylko przetaczanie się kilku zapóźnionych i wymęczonych dorożek. Na niewiele godzin uzyskamy milczenie, jeśli nawet nie spokój. Nareszcie! znikła tyrania twarzy ludzkiej i cierpieć będę już tylko przez samego siebie.

    2

    Nareszcie! zezwolono mi zatem rozprostować się w kąpieli ciemności! Naprzód podwójne zawarcie drzwi. Wydaje mi się, że to przekręcenie klucza wzmoże samotność moją i wzmocni barykady, które oto dzielą mnie od świata.

    3

    LiteratStraszliwe życie! Straszliwe miasto! Streśćmy powtórnie dzień: widzenie garstki literatów, z których jeden zapytywał mnie, czy można udać sie do Rosji drogą lądową (najwidoczniej sądził, że Rosja jest wyspą); wielkoduszna dysputa z kierownikiem pewnego czasopisma, który na każdy argument odpowiadał: „Tutaj, to partia ludzi uczciwych”, co zakłada milcząco, że wszystkie inne dzienniki redagują szubrawcy; ukłon, oddany jakimś dwudziestu osobom, z których piętnaście jest mi nieznanych; rozdawanie uścisku dłoni w tej samej proporcji, i to zaniedbawszy przez nieostrożność zaopatrzenia się wprzód w rękawiczki; wdrapanie się, gwoli zabicia czasu, podczas ulewy, na pięterko do baletniczki, która prosiła mnie o narysowanie jej kostiumu do Venus; ubieganie się w sposób przypochlebny o jednego z dyrektorów teatru, który powiedział, żegnając się ze mną: „Kto wie, czy nie powinien pan zwrócić się do Z…; jest to najbardziej ociężały, najgłupszy i najgłośniejszy z wszystkich mych autorów; z nim, być może, zdoła pan co osiągnąć. Niech go pan odszuka, a potem się zobaczy”; Pogarda, Poetaprzechwalanie się (po co?) kilkoma szkaradnymi czynami, których nie popełniłem, i tchórzliwe zaprzeczenie kilku innych występków, których dokonałem z radością, przestępstwo fanfaronady, zbrodnia na czci ludzkiej; odmówienie przyjacielowi łatwej przysługi i udzielenie poparcia na piśmie skończonemu łotrowi; uf! czyżby to wreszcie koniec?

    4

    Niezadowolony z siebie i niezadowolony z wszystkich, pragnąłbym siebie odkupić i odzyskać nieco dumy w milczeniu i samotności nocy. Dusze tych, których miłowałem, dusze tych, których opiewałem, skrzepcie mnie, podtrzymajcie, oddalcie ode mnie kłamstwo i zatruwające wyziewy świata; i ty, Panie mój i Boże! użycz mi łaski zestawienia kilku pięknych wierszy, które by udowodniły mi, że nie jestem ostatnim z ludzi, że gorszy nie jestem od tych, którymi gardzę.

    Close
    Please wait...