Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Cyprian Kamil Norwid, Epos - nasza

Spis treści

    I
  1. II
  2. III
  3. IV
  4. V
  5. VI
  6. VII
  7. VIII
  8. IX
  9. X
  10. XI
  11. XII
  12. XIII
  13. XIV
  14. XV
  1. Książka: 1
  2. Prawda: 1
  3. Śmiech: 1

Cyprian Kamil NorwidEpos — Nasza

1848

I

1
Z którego dziejów czytać się uczyłem,
Rycerzu! — piosnkę zaśpiewam i tobie.
Wysoki, właśnie obrócony tyłem
Do słońca, które złoci się na żłobie
5
I, po pancerzu przebiegłszy promieniem,
Z osieroconym bawi się strzemieniem…

II

Liców[1] twych — wyznam — opiewać nie mogę,
Bowiem rozlałeś profil swój na wielu.
Lecz serce? — czuję — i podzielam trwogę
10
O bohatyrstwo… stary przyjacielu!
Podzielam, mówię, gorącość i zapał,
Których-em z dziejów twych usty nałapał.

III

KsiążkaDziecina — pomnę — nad ciemnawą kartą
(Bo nawet odcień pamiętam papieru)
15
Schylony — z głową oburącz podpartą,
O! ileż, ileż ciągnąłem eteru[2]
Z czytania, z księgi, z możności czytania? —-
I jak smutnawo było mi dokoła,
Kiedy już świeca gasła (rzecz tak tania!…)
20
Albo gdy z starszych kto nagle zawoła,
Albo gdy widzę już, że kilka tylko
Arkuszy — tak że końca dotkniesz szpilką!…

IV

Czylim cię kochał i czy prawdę piszę,
To wiedz ze wspomnień, które tu skreśliłem,
25
Bom niepiśmienny ja i mało grzészę
Twórczością: piszę — śpiewam — tak jak żyłem…

V

To tak!… więc stajesz mi znów przed oczyma,
Jak ongi, rdzawą osłonięty zbroją,
I smutek budzisz, co się wężem zżyma,
30
Bo i ja miałem Dulcyneę[3] moją!

VI

ŚmiechTo tak!… a śmiechu nie ma w tym, oj! nie ma —
Dla widzów chyba i dla czytelników,
Lecz dla nas? — mówię: dla nas, co obiema
Rękami nikłych walczym rozbójników,
35
Oswobodzając księżniczkę zaklętą —
Ból, spieka[4], gorycz i marsz drogą krętą.

VII

A śmiech? — to potem w dziejach — to potomni
Niech się uśmieją, że my tacy mali,
A oni szczęśni tacy i ogromni,
40
I czyści, i tak zewsząd okazali…

VIII

A oni? — że tak zniskąd nie zdradzani
Po paradyzie[5] latają w promieniach
Z Beatryksami[6] swymi — rozkochani—
W purpurze, w wieńcach i w drogich kamieniach,
45
Co odśmiechują się niebieskim ciałom
I oczom — i otwartym w strop aż na wskroś Chwałom!

IX

Szczęść-że im, Panie . . . . . . . . . . . . . . .

X

…a my — kawalery błędne,
Bez giermków, z wstęgą na piersi czerwoną,
50
Przez mokre lasy, przez lasy żołędne,
Ciągniemy przędzę z dala zaczepioną:
U przekreślonych szyb żelazną kratą,
U najeżonych bram wściekłą armatą…

XI

Raz smoków stado, grzejące się cicho
55
Na wygorzałej od jadu darninie;
Drugi raz psotny gnom brzozową wiéchą
Około nozdrza koniowi zawinie;
A indziej panna z wieży woła chustką;
A indziej szary wąż z żółtą wypustką…

XII

60
Przez jakie ścieżek bo chadzałem krocie
Z ogromną dzidą, co gałęzie kruszy,
Ty jeden, wielki, znasz to, Don Kichocie,
Jednego ciebie to wspomnienie wzruszy,
Bo gawiedź śmiać się będzie wielolica,
65
Niewarta ostróg z la Manczy szlachcica!

XIII

A Dulcynea moja — o! prze-chrobry[7]
Rycerzu — wiedz, że w swojej ona
Osobie nigdy mi nie odsłoniona;
— Chyba że wietrzyk jaki, wietrzyk dobry,
70
Uchyli czasem kwefu[8] i nad włosem
Rumianych grono gwiazd pokaże z dala,
Albo obrączkę tęczową z opala,
Albo obuwia, co się bawi z wrzosem
Kwitnącym, rąbek mały, taki mały,
75
Jak najdrobniejsza koncha perłowana…

XIV

To wszystko!… ptaki często mi śpiewały,
Że już zbudzona i odczarowana
Pomiędzy smoki wychodzi z wieżyce[9];
Że lampę trzyma w ręku, a potwory,
80
Nie mogąc światła znieść, w ziemię się ryją,
Skrzydłami w ciasne łopoczą piwnice
I klną, i gardła rozdzierają… wyją…

XV

PrawdaAle cóż? — ptaki, co im się przywidzi,
To wyśpiewują, przysiadłszy na tarczy
85
Albo na hełmie moim — a duch widzi,
Że kłamią — prawda jedynie wystarczy
Nam, co za prawdą gonim, Don Kichotom,
Przeciwko smokom, jadom, kulom, grotom!…

Przypisy

[1]

liców — dziś popr. forma D.lm: lic. [przypis edytorski]

[2]

eter — gaz stosowany w XIX w. jako środek znieczulający. [przypis edytorski]

[3]

Dulcynea — bohaterka powieści Don Kichote Miguela Cervantesa, kochana przez głównego bohatera. [przypis edytorski]

[4]

spieka — dziś popr.: spiekota. [przypis edytorski]

[5]

paradyz — raj. [przypis edytorski]

[6]

Beatrycze — bohaterka Boskiej Komedii Dantego, jego miłość i przewodniczka po raju. [przypis edytorski]

[7]

chrobry (daw.) — odważny. [przypis edytorski]

[8]

kwef — zasłona na twarzy kobiety. [przypis edytorski]

[9]

z wieżyce — dziś popr. forma Msc.lp: z wieżycy. [przypis edytorski]

Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

Dane do przelewu tradycyjnego:

nazwa odbiorcy

Fundacja Wolne Lektury

adres odbiorcy

ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

numer konta

75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

tytuł przelewu

Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

wpłaty w EUR

PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

Wpłaty w USD

PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

SWIFT

WBKPPLPP

Skopiuj link Skopiuj cytat
Zakładka Istniejąca zakładka Notka
Słuchaj od tego miejsca