Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Ferdinand Avenarius, Noc była

Spis treści

    1. Dusza: 1
    2. Noc: 1
    3. Potwór: 1
    4. Sen: 1
    5. Szatan: 1
    6. Szpital: 1
    7. Śmierć: 1

    Pisownia łączna i rozdzielna:

    zwolna — z wolna

    pociemku — po ciemku

    Pisownia joty:

    agonji — agonii

    Ferdinand AvenariusNoc byłatłum. Stefan Napierski

    1
    Noc, Sen, SzatanDusza, PotwórGłęboko w mroku duszy naszej ryje
    nieznany nam, drapieżny dziki bies.
    Bywa, znienacka tułów rozprostuje,
    naszego świata słonecznego dno
    5
    maca po ciemku, wstrząsa kolumnami
    i łeb ognisty wystawia przez szparę.
    Ale się kurczy, światłem dnia oślepion,
    i znów opada w siebie, niepobity.
    Śmierć, SzpitalNoc była. W długiej i dusznej komnacie
    10
    stałem, gdzie umierano. Schrypłe jęki,
    rzężenia jeno słysząc. Pasma sine
    przez okiennice rzucał drwiący księżyc
    długim szeregiem poza cień pilastrów.
    Te ukrywały łoża: były ciemne,
    15
    rozpoznawalne przez palców dotknięcie.
    Schylony blisko, nagle się zatrząsłem
    obłędnym śmiechem — oplątany w całun,
    bielejąc, wystąpiłem z gęstych mroków
    w światło jaskrawe, w nadto widny poblask,
    20
    i, jak duch śmierci, skinąłem ku chorym.
    Wrzask rozdarł wargi, ów wstecz się odrzucił,
    a tamten w febrze drgał, dreszczem agonii
    miotany, czkając. I tak umierali.
    A ja przez ciemność z wolna się skradałem,
    25
    na czoła kładąc dłoń, aktor nikczemny,
    czekając skurczu ust, wzbicia się jęku.
    I znów stąpałem. Oni, wrzeszcząc, marli.
    Aż wreszcie z krtani zdławionej mej runął
    krzyk ponad wszystkie — to wrzeszczało piekło.
    30
    Wtedy zbudziłem się w szczebiocie ptaków.
    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca