Spis treści

    1. Anioł: 1
    2. Morderstwo: 1
    3. Religia: 1
    4. Sen: 1
    5. Ucieczka: 1

    Juliusz SłowackiNiedawno jeszcze — kiedym spoczywał uśpiony…

    1

    SenNiedawno jeszcze — kiedym spoczywał uśpiony,

    Anioł, Morderstwo, Religia, UcieczkaA sen mój się zarzęśnił[1] strzałem pełnym dymu

    I w dymie stanął anioł jak ogień czerwony,

    I szepnął mi do ucha: «Ja Mord — lecę z Rzymu…»

    5

    Jam uciekał i tęczę tak za sobą snował

    Jak Irys[2]… a po tęczach gnał mię ów przeklęty

    Tak, żem spytać go musiał: «A któż tam mordował?»

    A on mi znowu szepnął w ucho: — «Ojciec święty».

    I znowu uciekałem… i kwiatów kielichy,

    10

    I róże z ducha mego ciskałem za siebie

    Broniąc się… a on za mną jak kurz i wiatr cichy

    Gnał i szeptał: «Spełnione tu… osądzą w niebie».

    Przypisy

    [1]

    zarzęśnić się (neol.) — zarosnąć rzęsą (jak staw) a. zasłonić się rzęsami (jak oko). [przypis edytorski]

    [2]

    Irys (mit. gr.) — właśc. Iris, Iryda; bogini tęczy, władająca również chmurami i deszczem. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…