Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 374 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nasze audiobooki na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube. Kliknij, by przejść do audiobooków.

x

Spis treści

    1. Młodość: 1
    2. Muzyka: 1
    3. Noc: 1

    Wojciech MencelKsięga miraży

    NocWieczory od łez sine i latarnie smutne
    bardziej niż tamte noce, gdy garściami z nieba
    wiatr sypał w okno gwiazdy:
    pokój srebrniał w mroku,
    a oczy pełne świateł, gorące jak morza
    błądziły nieruchomo po kutych broszkach zodiaku.
    Patos mistycznych rozżaleń…
    mój smutny przyjacielu! — święty Franciszek umarł…
    kochasz zastygłe kwiaty?
    Umarłe kwiaty czy kochasz? patrz! — złote kaplice ptaków
    w kompozycjach cieni na witrażach
    światłocieniem przesuwają się z wolna.
    MuzykaMelodia, której nie słuchasz,
    zaraz umilknie w organach —
    nie odwracaj myśli od serca:
    kościoły najpiękniejsze są rano.
    Linia życia łagodnie
    na twej dłoni wygięta ku światłu
    — odloty ptaków nie obce —
    zapadłeś w świętą geometrię nocy
    ukochaniem sosnowych pniaków.
    Poręczami słów się chwytałeś — ukosem przebiegał zakręt —
    kroki dudniły jak pieniądz —
    myślałeś — — —
    magiczne formuły zaklęć uchylą piękno?
    A pola były jak miłość
    i miedze krokiem szerokie
    — kolumbiadami snów, wpław, przeciw prądom —
    na zboczach kwietnych gór,
    na krawędziach mistycznych ołtarzy
    — odpoznasz ciepło rąk drogich
    znalezione w Księdze Miraży.
    MłodośćDziewczynom słodycz odrzucić, banalnym jak zwrotki,
    uśmiechy oczom odcięte niech płyną w ekstazach w błękit!
    my
    na powiekach rzęsami
    jak do modlitwy przymkniętych
    wstrzymamy przeciekającą młodość.

    pierwodruk: „Dziś i Jutro”, 19. 05. 1946, nr 19 (25)

    Close
    Please wait...