TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj utwory napisane specjalnie dla Ciebie.

x

Spis treści

    1. Anioł: 1
    2. Dobro: 1
    3. Grzech: 1
    4. Kwiaty: 1
    5. Łzy: 1
    6. Melancholia: 1
    7. Niebo: 1
    8. Noc: 1
    9. Piękno: 1
    10. Rozpacz: 1
    11. Sen: 1
    12. Smutek: 1
    13. Szatan: 1
    14. Sztuka: 1
    15. Śmiech: 1
    16. Tęsknota: 1

    Uwspółcześnienia

    uwspółcześniono pisownię przyswojonych wyrazów obcego pochodzenia z jotą, tj. lilij - lilii

    Maria KonopnickaAch, ta przecudna, cicha łąka…

    1

    Anioł, SenAch, ta przecudna, cicha łąka,

    Gdzie myśl się moja we snach błąka,

    Gdzie marzeń płynie zdrój…

    — Anioły po niej chodzą rano

    5

    Ścieżyną w perły usypaną,

    Cały ich chodzi rój.

    KwiatyDo stóp aniołom wieją szaty,

    W tulipanowe zwite kwiaty,

    W irysów długi pąk…

    10

    Z barków im skrzydeł wieją tęcze,

    Pióreczek pawich półobręcze,

    A lilie kwitną z rąk.

    Dobro, Piękno, NieboAni się modlą, ani kłonią,

    Same są światłem, cudem, wonią,

    15

    Same są hymnem łask…

    Przedporankową, błogą ciszą,

    Wszechukojeniem świata dyszą,

    Jutrzenny roniąc blask.

    SztukaPiersi im pasze stuła złota,

    20

    Chodzą anioły jasne Giotta[1]

    Na tłach szmaragdów, róż…

    Spokojne chodzą i bezpieczne,

    Nim wsiąkną w jakieś drogi mleczne,

    Nim buchnie hejnał zórz.

    *

    25

    Melancholia, NocAch, ta przecudna, cicha łąka,

    Gdzie myśl się moja we snach błąka,

    Jak lekki tuman mgły…

    Tęsknota, RozpaczŁzy, Szatan, GrzechSzatan tam po niej chodzi nocą,

    Gdy się stokrocie gwiazd rozzłocą,

    30

    I roni gorzkie łzy.

    Z zwieszoną głową chodzi blady,

    A gdzie anielskie ujrzy ślady,

    Zgubionych lilii pęk,

    Przypada usty gorącemi[2]

    35

    Do tej ścieżyny, do tej ziemi,

    Wybucha w głośny jęk.

    I w płacz uderza, w głośne łkanie,

    I śniade czoło kłoni na nie,

    Całuje ślady stóp…

    40

    Bez dumy płacze i bez mocy,

    Aż zajdzie w pomierzch[3] czarnej nocy,

    Jak w najczarniejszy grób.

    *

    A zaś anioły idą rano

    Ścieżyną w perły usypaną,

    45

    Rój cały chodzi rad…

    Wtem nagle ujrzą łzy szatana,

    I upadają na kolana,

    By zetrzeć z ziemi ślad.

    I myją go rannemi[4] rosy

    50

    I ocierają w złote włosy,

    W lilie kwitnące z rąk…

    I ocierają w jasne szaty,

    W tulipanowe zwite kwiaty,

    W irysów długi pąk.

    55

    I osuszają stułą złotą

    I stopeczkami trawy gniotą,

    By łez tych zatrzeć grzech…

    *

    Śmiech, Smutek— A tam, gdzie mdleją nocy cienie,

    Jęk z mroków słychać i westchnienie

    60

    I gorzki, gorzki śmiech.

    Rzym d. 12/I 1907.

    Przypisy

    [1]

    Giotto di Bondone (1266–1337) — włoski malarz i architekt; odszedł od tradycji bizantyjskiej, czym przyczynił się do rozwoju nowożytnego malarstwa we Włoszech. [przypis edytorski]

    [2]

    gorącemi — dziś popr.: gorącymi. [przypis edytorski]

    [3]

    pomierzch (poet.) — mrok, ciemność. [przypis edytorski]

    [4]

    rannemi — dziś popr.: rannymi. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...