Blackout

Wolne Lektury nie otrzymały dofinansowania Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z priorytetu Kultura Cyfrowa.

To oznacza, że nasza trudna sytuacja właśnie stała się jeszcze trudniejsza.

Dziś z Wolnych Lektur korzysta ok. 6 milionów (!) czytelników. Nie ma w Polsce popularniejszej biblioteki, ani internetowej, ani papierowej. Roczne koszty prowadzenia Wolnych Lektur są naprawdę niewysokie - porównywalne z kosztami prowadzenia niewielkiej, osiedlowej biblioteki publicznej.

Będziemy się odwoływać od tej decyzji i liczymy na to, że Premier odwołanie uwzględni ze względu na ważny interes społeczny.

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając darowiznę. Niewielkie, ale stałe wpłaty mają wielką moc! Z góry dziękujemy za wsparcie!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to "czytanie dzieciom książek". Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy - bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Tak, chcę pomóc Wolnym Lekturom!
Nie chcę pomagać, chcę tylko czytać
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

Spis treści

    1. Ciemność: 1
    2. Cisza: 1
    3. Klęska: 1
    4. Łzy: 1
    5. Muzyka: 1
    6. Smutek: 1
    7. Śpiew: 1

    leksyka: spólny > wspólny

    Gustave KahnŚpiewaj wolno…tłum. Bronisława Ostrowska

    1

    Śpiew, Smutek, ŁzyŚpiewaj wolno i cicho. Moje serce płacze…

    Lekko uderzaj smętny akord minorowy[1]!

    Zimno! godziny płyną jak błędne tułacze

    Blada mgła tajemnicy skryła nasze głowy.

    5

    Przerwij! Tak! dobrze! ale twój głos jest tak senny…

    Słyszysz, w pustce coś jęczy niby szloch stłumiony.

    Śpiewaj wolno… Czy czujesz, jak na śpiewne tony

    Pada lęk nierozwity klęski nieodmiennej?

    MuzykaJeszcze! Pieśń się przewleka. Moje serce płacze…

    10

    Gromady jakieś szare przyćmiły pochodnie,

    Niech nadmiar[2] mocne wonie rozwieją się raczej:

    Alkowa jak mogiła szarzeje i chłodnie.

    Skądże mi ten dreszcz dziwu, co serce przenika,

    Skąd to miękkie andante[3] miarowej harmonii?

    15

    U bieli okien słania się dziwna muzyka

    Ruchów mglistych i skrzydeł, i obłocznych woni.

    Cisza, Ciemność, KlęskaDość! Pozwól skonać pieśni. Moje serce płacze…

    Oćma[4] pokrywa kręgi świateł. Uroczyście

    Zstąpiła cisza między poszmery żebracze,

    20

    Co pierzchają trwożliwie na jej dumne przyjście.

    Ostaw[5]! Niech woń i tony w wspólny grób się chylą

    Pod rytmem melancholii bezmiernie zwycięskiej…

    Wszystko głuchnie, szarzeje i kona… O, chwilo,

    Zali[6] otwierasz nawias wiekuistej klęski?

    Przypisy

    [1]

    minorowy (muz.) — w tonacji molowej, smutny. [przypis edytorski]

    [2]

    nadmiar — tu: nadmiernie, zbyt. [przypis edytorski]

    [3]

    andante (wł., muz.) — melodia w tempie umiarkowanym. [przypis edytorski]

    [4]

    oćma a. ćma (daw.) — ciemność, mrok. [przypis edytorski]

    [5]

    ostawić — dziś: zostawić. [przypis edytorski]

    [6]

    zali (daw.) — czy. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...