Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 377 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x

Spis treści

    1. Dorosłość: 1
    2. Dziewictwo: 1
    3. Kobieta: 1
    4. Pożądanie: 1
    5. Rodzina: 1
    6. Śmierć: 1

    Uwspółcześnienia:

    pisownia łączna i rozdzielna: Dopiero-co -> Dopiero co; Wpobliżu -> W pobliżu;

    fleksja: małemi -> małymi.

    Max JacobPostaci z maskaradytłum. Napierski Stefan

    Malwina

    Oto co, spodziewam się, was przeraża:
    ŚmierćPanna Malwina z rąk nie wypuszcza wachlarza,
    Odkąd umarła.
    Jej rękawiczka gwiaździsto-złota jest jak perła szara.
    Opada korkociągiem, jak walczyk cygański.
    Dopiero co u drzwi twych z miłości umarła,
    W pobliżu stopni z fajansu, gdzie się stawia laski.
    DziewictwoZmarła, powiedzmy, na chorobę cukrową,
    Zmarła od ciężkich perfum, które skłaniały jej głowę,
    Och! tak dziewicza i mało szalona! poczciwa dusza!
    Nie tyle z przejedzenia, ile nie zaspokoiwszy flegmatycznego temperamentu smakosza.
    Pożądanie, KobietaDo wykładów upoważniona i prywatna docentka literatury.
    W cylindrze do niej chodzono w konkury,
    A wziąć ją trzeba było, jak biorą żołnierze.
    Malwino, smętne widmo, niechaj cię Bóg strzeże!

    Enfamille[1]

    DorosłośćNie, nie jesteśmy już małymi dziewczątkami,
    Trzeba nauczyć się robić kapelusze.
    A ty sam, bracie mój?… Ach, cóż za zwodziciel!
    Mamo zostaw mnie, pozwól mi mówić.
    Podniosę w górę wzrok, popatrzę ponad stół.
    Czyż nie masz palców pięć, jako my, twe siostry?
    Czyż nie masz członków pięć, głowę w to wliczywszy?
    Czyż nie masz zmysłów pięć, wzrok i powonienie,
    Zmysł smaku oraz słuch? RodzinaMatka próbowała…
    Za stołem, gdzie byli zebrani we czwórkę,
    Matka w zamyśleniu ogląda pierścionki.
    Jakiż to wielki stół! dziś jest dzień zaduszny,
    Jadalnia jest wspaniała, nieco mglisty dzień,
    I wschodzi ponad starszym waszym bratem gwiazda.

    Przypisy

    [1]

    Enfamille (fr.) — popr.: En famille; w rodzinie. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...