Blackout

Wolne Lektury nie otrzymały dofinansowania Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z priorytetu Kultura Cyfrowa.

To oznacza, że nasza trudna sytuacja właśnie stała się jeszcze trudniejsza.

Dziś z Wolnych Lektur korzysta ok. 6 milionów (!) czytelników. Nie ma w Polsce popularniejszej biblioteki, ani internetowej, ani papierowej. Roczne koszty prowadzenia Wolnych Lektur są naprawdę niewysokie - porównywalne z kosztami prowadzenia niewielkiej, osiedlowej biblioteki publicznej.

Będziemy się odwoływać od tej decyzji i liczymy na to, że Premier odwołanie uwzględni ze względu na ważny interes społeczny.

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając darowiznę. Niewielkie, ale stałe wpłaty mają wielką moc! Z góry dziękujemy za wsparcie!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to "czytanie dzieciom książek". Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy - bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Tak, chcę pomóc Wolnym Lekturom!
Nie chcę pomagać, chcę tylko czytać
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

Spis treści

    1. Dziecko: 1 2
    2. Emigrant: 1
    3. Grób: 1
    4. Matka: 1
    5. Modlitwa: 1
    6. Ojczyzna: 1
    7. Pielgrzym: 1
    8. Przemijanie: 1 2
    9. Słońce: 1
    10. Tęsknota: 1

    Juliusz SłowackiHymn o zachodzie słońca na morzu

    1

    Emigrant, Ojczyzna, TęsknotaSmutno mi, Boże! Dla mnie na zachodzie

    Rozlałeś tęczę blasków promienistą;

    Przede mną gasisz w lazurowej wodzie

    Gwiazdę ognistą…

    5

    Choć mi tak niebo Ty złocisz i morze,

    Smutno mi, Boże!

    Jak puste kłosy z podniesioną głową,

    Stoję rozkoszy próżen i dosytu…

    Dla obcych ludzi mam twarz jednakową,

    10

    Ciszę błękitu.

    Ale przed Tobą głąb serca otworzę:

    Smutno mi, Boże!

    Dziecko, Matka, Przemijanie, SłońceJako na matki odejście się żali

    Mała dziecina, tak ja płaczu bliski,

    15

    Patrząc na słońce, co mi rzuca z fali

    Ostatnie błyski,

    Choć wiem, że jutro błyśnie nowe zorze,

    Smutno mi, Boże!

    PielgrzymDzisiaj na wielkiem morzu obłąkany,

    20

    Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem,

    Widziałem lotne w powietrzu bociany

    Długim szeregiem.

    Żem je znał kiedyś na polskim ugorze,

    Smutno mi, Boże!

    25

    Żem często dumał nad mogiłą ludzi,

    Żem nie znał prawie rodzinnego domu,

    Żem był jak pielgrzym, co się w drodze trudzi

    Przy blaskach gromu,

    GróbŻe nie wiem, gdzie się w mogiłę położę,

    30

    Smutno mi, Boże!

    Ty będziesz widział moje białe kości,

    W straż nieoddane kolumnowym czołom;

    Alem jest jako człowiek, co zazdrości

    Mogił… popiołom.

    35

    Więc, że nieznane gotujesz mi łoże,

    Smutno mi, Boże!

    Dziecko, ModlitwaKazano w kraju niewinnej dziecinie

    Modlić się za mnie co dzień; a ja przecie

    Wiem, że mój okręt nie do kraju płynie,

    40

    Płynąc po świecie.

    Więc, że modlitwa dziecka nic nie może,

    Smutno mi, Boże!

    PrzemijanieNa tęczę blasków, którą tak ogromnie

    Anieli twoi w niebie rozpostarli,

    45

    Nowi gdzieś ludzie w sto lat będą po mnie

    Patrzący — marli.

    Nim się przed moją nicością ukorzę,

    Smutno mi, Boże!

    Close
    Please wait...