Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 381 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x

Spis treści

    1. Dziecko: 1 2
    2. Emigrant: 1
    3. Grób: 1
    4. Matka: 1
    5. Modlitwa: 1
    6. Ojczyzna: 1
    7. Pielgrzym: 1
    8. Przemijanie: 1 2
    9. Słońce: 1
    10. Tęsknota: 1

    Juliusz SłowackiHymn o zachodzie słońca na morzu

    Emigrant, Ojczyzna, TęsknotaSmutno mi, Boże! Dla mnie na zachodzie
    Rozlałeś tęczę blasków promienistą;
    Przede mną gasisz w lazurowej wodzie
    Gwiazdę ognistą…
    Choć mi tak niebo Ty złocisz i morze,
    Smutno mi, Boże!
    Jak puste kłosy z podniesioną głową,
    Stoję rozkoszy próżen i dosytu…
    Dla obcych ludzi mam twarz jednakową,
    Ciszę błękitu.
    Ale przed Tobą głąb serca otworzę:
    Smutno mi, Boże!
    Dziecko, Matka, Przemijanie, SłońceJako na matki odejście się żali
    Mała dziecina, tak ja płaczu bliski,
    Patrząc na słońce, co mi rzuca z fali
    Ostatnie błyski,
    Choć wiem, że jutro błyśnie nowe zorze,
    Smutno mi, Boże!
    PielgrzymDzisiaj na wielkiem morzu obłąkany,
    Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem,
    Widziałem lotne w powietrzu bociany
    Długim szeregiem.
    Żem je znał kiedyś na polskim ugorze,
    Smutno mi, Boże!
    Żem często dumał nad mogiłą ludzi,
    Żem nie znał prawie rodzinnego domu,
    Żem był jak pielgrzym, co się w drodze trudzi
    Przy blaskach gromu,
    GróbŻe nie wiem, gdzie się w mogiłę położę,
    Smutno mi, Boże!
    Ty będziesz widział moje białe kości,
    W straż nieoddane kolumnowym czołom;
    Alem jest jako człowiek, co zazdrości
    Mogił… popiołom.
    Więc, że nieznane gotujesz mi łoże,
    Smutno mi, Boże!
    Dziecko, ModlitwaKazano w kraju niewinnej dziecinie
    Modlić się za mnie co dzień; a ja przecie
    Wiem, że mój okręt nie do kraju płynie,
    Płynąc po świecie.
    Więc, że modlitwa dziecka nic nie może,
    Smutno mi, Boże!
    PrzemijanieNa tęczę blasków, którą tak ogromnie
    Anieli twoi w niebie rozpostarli,
    Nowi gdzieś ludzie w sto lat będą po mnie
    Patrzący — marli.
    Nim się przed moją nicością ukorzę,
    Smutno mi, Boże!
    Close
    Please wait...