Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x

Spis treści

    1. Mądrość: 1
    2. Miłość: 1
    3. Pożądanie: 1 2
    4. Przyroda nieożywiona: 1

    Kazimierz Przerwa-TetmajerHymn do miłości

    MiłośćTyś jest najwyższą z sił, wszystko ulega tobie,
    Miłości.
    Życie jest żądzą, a tyś z żądz największą,
    Prócz samej żądzy życia; duszą duszy
    I sercem serca życia tyś jest,
    Miłości.
    Jeśli najwyższym szczęściem zapomnienie,
    Bezwiedza i niepamięć własnego istnienia:
    Toś ty jest szczęściem szczęścia, ty, co dajesz
    Omdlenie duszy i omdlenie zmysłom
    I myśli kładziesz kres upajający,
    Miłości.
    Jeśli złudzenia są jedynym dobrem:
    Toś ty największym dobrem, najsilniejsze
    Ze wszystkich złudzeń, ty, moc mocy,
    Pierwotna, dzika, nieznająca kiełzań[1],
    Święta potęgo,
    Miłości.
    Jeśli pragnienia są jedyną ową
    Poręczą, która chroni
    Od upadnięcia w przepaść rozpaczy i wstrętu;
    Jeśli są jedynym
    Mostem, po którym można iść nad odmęt nudy;
    Jeśli jedynym są lekarstwem, które
    Broni od cierpień zwątpienia i zbrzydzeń,
    Pogardy świata i od samowzgardy:
    To ty, o matko pragnień, jesteś ową
    Poręczą, mostem i lekarstwem, jesteś
    Zbawczynią ludzi,
    Miłości.
    Czas idzie i zmieniają się wiary,
    Bóstwa w proch upadają, jedne po drugich,
    Dziś czczone, jutro deptane,
    Przechodzą przed oczyma ludzkości,
    By więcej nie powrócić.
    Ty trwasz, wieczysta, jak strach, głód i zawiść,
    Pierwotna, tak jak one,
    Jak one tryumfalna,
    Nad wszystko wyniesiona, niepokonana
    Niczym i nigdy, tak, jak one,
    Pierwotna, dzika potęgo,
    Miłości.
    Wdzięku, piękności natury,
    Kędyś jest wobec wdzięku i piękna miłości?
    Jesteś jak rama
    Do obrazu, jak otęcz promieni
    Skrzącemu kręgowi słońca.
    Kędyś[2] jest, liściu róży,
    Wobec ust ukochanej?
    Kędyś, szafirze niebios, morza błękicie,
    Wobec ócz[3] ukochanej?
    Kędyś, szumie jaworów i śpiewie ptaków
    W wiosenne rano,
    Wobec głosu ukochanej?
    Kędyś, ciszo grot pośród paproci,
    Pod gęstymi zaplotami bluszczów,
    Wobec milczenia ukochanej?
    Kędyś jest, śniegu, różowiony blado
    Od blasku słońca,
    Wobec koloru ciała ukochanej?
    Kędyście, linie cudowne
    Gór i skał, kędy łuk tęczy świetlisty,
    Kędy przepysznych wodospadów wstęgi,
    Smukłe narcyzy, palmy wybujałe,
    Kędy obłoki lotne i powiewne,
    Wobec kształtów ciała ukochanej?
    Kędyś, mchu miękki, liściu aksamitny,
    Wobec jej piersi dotknięcia i dłoni?
    PożądanieKędyś, marmurze gładki, grzany słońcem,
    Wobec jej białych bioder, spływających
    Cudowną linią
    W odurzający wzrok, dech wstrzymujący
    Kształt, który rękę przykuwa do siebie?
    Przyroda nieożywionaKędyś jest, czarze nocy księżycowej,
    Czarze poranku, kiedy słońce wschodzi
    Z za gór dalekich;
    Uroku jezior, co się nagle jawią
    Pośród skał, senne,
    I tej zieleni złocistej, ze szczytów
    Widzianej w dali,
    Wobec czaru ukochanej?
    Kędyś jest, melancholio wieczorów jesiennych,
    Wobec jej smutku?
    Kędyś, wesele letniego południa,
    Przy jej radości?
    Kędy o sławie sny, sny o potędze,
    Zwycięstwach dumy, odpłaceniu krzywdy,
    O nieznoszeniu niesprawiedliwości,
    Wobec snów o ukochanej?
    PożądanieKędyś, pragnienie posiadania złota,
    Przy posiadania jej ciała pragnieniu?
    MądrośćKędyś jest, żądzo poznania wszystkiego,
    Co jest poznanym, albo nim być może,
    Wobec pragnienia poznania wskroś duszy
    Ukochanej kobiety?
    Tak, tyś najwyższą z sił, tyś życiem życia,
    Miłości.
    Najsłodszą rozkosz i najsroższą boleść
    Ty sprawiasz; tyś jest tak, jak śmierć, królową
    Wszechistnień ziemskich, pierwotna potęgo,
    Miłości.

    Przypisy

    [1]

    kiełzać — nakładać koniowi wędzidło lub uzdę, przen. ograniczać. [przypis edytorski]

    [2]

    kędy (daw.) — gdzie. [przypis edytorski]

    [3]

    ócz — dziś popr.: oczu. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x